Czy doradca finansowy będzie musiał być maklerem?

Data:
06.12.2007
Komentarzy:
7 »

Jeszcze nie tak dawno takie pytanie mogłoby co najwyżej wywołać uśmiech. Dziś staje się to coraz bardziej realne. Wszystko za sprawą dostosowywania się do unijnych przepisów.

 

Mam na myśli dyrektywę obejmującą rynek instrumentów finansowych (MiFID). Termin przyjęcia dyrektywy minął w listopadzie b.r. co oznacza, że firmy doradztwa finansowego będą musiały zastosować się do nowych wymogów. Daną inwestycję będą mogły rekomendować inwestorom tylko jako dom maklerski. W przeciwnym razie Polska narazi się Komisji Europejskiej. Co to oznacza dla branży?

 

Ostatnie 2-3 lata to prawdziwy boom na rynku doradztwa finansowego. Kolejne firmy wyrastają niczym grzyby po deszczu chcąc zaistnieć na tym perspektywicznym rynku. O ile jeszcze 3 lata temu  niepodzielnie panowały tu Expander i Open Finance, obecnie mają już kilkunastu konkurentów.

 

Ilość doradców nie musi iść w parze z jakością świadczonych usług
Brak odpowiednich przepisów regulujących sprawił, że doradcą może być praktycznie każdy.
Nie jest tajemnicą, że znaczna część doradców finansowych to byli lub aktywni agenci ubezpieczeniowi, którzy są bardziej sprzedawcami niż doradcami. Mając w swojej ofercie produkty różnych podmiotów łatwiej jest utrzymać się na rynku, niż pracując dla jednego pracodawcy. Wiele osób zostaje pracownikami firmy doradztwa finansowego pod wpływem chwili i będąc niejako zwabionymi aurą wyjątkowości zawodu połączonego z wysokimi zarobkami. Rzeczywistość jednak nie jest tak kolorowa jak mogłoby się wydawać. Po krótkim szkoleniu doradca finansowy udziela porad co do lokowania kapitału nie potrafiąc przy tym przytoczyć rzeczowych argumentów przemawiających właśnie za tą a nie inną propozycją. Każdy kto obserwuje rynek doradców finansowych wie, że często interes klienta nie jest najważniejszy, a liczy się prowizja od sprzedanych produktów.

 

Zostaną najlepsi?
Czy nowe przepisy sprawią, że na rynku pozostaną najlepsi przedstawiciele branży?
Osobiście mam taką nadzieję. Choć rynek doradztwa finansowego w Polsce dopiero raczkuje to im szybciej wprowadzi się odpowiednie wymogi co do ich działania, tym lepiej.
Jak pokazują wyniki niedawno przeprowadzonych badań sondażowych, firmy doradztwa finansowego stanowią coraz ważniejszy segment rynku. Polacy wskazują firmy tego typu jako coraz ważniejsze źródło wiedzy na temat oszczędzania i inwestowania, do którego zwracają się po poradę.
Już kilkanaście procent kredytów hipotecznych udzielanych jest za ich pośrednictwem. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że wartość nowych kredytów hipotecznych w 2007 r. szacuje się na 55-57 mld zł, jest o co walczyć.
Doradcy dobrze radzą sobie również w sprzedaży jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych.
Dystans jaki Polska ma do nadrobienia w kwestii zgromadzonych aktywów jest olbrzymi. Opublikowany właśnie raport UniCredit przedstawia Polaka jako biednego obywatela UE.
W porównaniu z krajami starej Unii przeciętny obywatel Polski ma 10 razy mniejsze oszczędności. Wraz z bogaceniem się społeczeństwa różnice te będą się zacierać. Warto, aby wraz ze wzrostem aktywów Polaków zajmowali się nimi fachowcy.

 

Nowe wymogi stworzą zapotrzebowanie na maklerów
Zawód maklera wykonuje w Polsce niewiele osób. Dobra koniunktura giełdowa spowodowała, że tworzą się nowe domy maklerskie, a co za tym idzie osoby z licencją maklera nie mają większego problemu ze znalezieniem pracy. Jeśli firmy doradztwa finansowego będą musiały stać się domami maklerskimi, w naturalny sposób pojawi się popyt na maklerów. To szansa dla wielu osób na zdobycie licencji, która przyda się, jak nie w firmie doradztwa finansowego, to ogólnie w branży finansowej. 

 

Fakt zostania domem maklerskim będzie podnosił prestiż firmy doradczej. Zostanie ona jednocześnie objęta nadzorem KNF. Dotychczasowe próby nawiązania dialogu z przedstawicielami branży w sprawie objęcia nadzorem firm doradczych pozostawały bez odpowiedzi. Wraz z nowymi przepisami z pewnością się to zmieni. Z korzyścią dla nas, klientów.

 

Kto zapłaci za dostosowanie do nowych wymogów?
Na koniec pozostaje mieć nadzieję, że firmy doradztwa finansowego nie przerzucą na klientów kosztów związanych z przekształcaniem się w domy maklerskie. Obecnie wiąże się to z wniesieniem kapitału założycielskiego w wysokości 125 tys. euro. Z pewnością dla nowopowstających podmiotów będzie to warunek trudny do spełnienia.

 

Nowe zmiany przyczynią się do powstania firm kategorii A i B.
To od klientów zależeć będzie z czyich usług skorzystają. Z pewnością zmiany nie zniechęcą do działalności „wolnych strzelców”, którzy będą działać bez stosownych zezwoleń. Pozostaną oni jednak aktywni głównie tam, gdzie nie dotrą liczące się firmy doradcze, czyli do małych miejscowości, wsi.

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

7 Responses to “Czy doradca finansowy będzie musiał być maklerem?”

  • Jan Kran

    A dlaczego nie wprowadzić podobnych licencji czy koncesji dla praczek, sprzątaczek i kucharek? Przecież lepiej, żeby pranie było wyprane przez osobę z kwalifikacjami, ulica była zamieciona przez wystarczająco dokładną osobę, a obiad pachniał dyplomem szkoły gastronomicznej!

    Grudzień 6th, 2007 at 8:08 pm

  • John Łapówkarz

    Ktoś nieźle wypcha kabzę łapówami za załatwienie licencji. Jak tylko dorwę ten stołek, z którego decyduje się kto dostanie licencję, na ile i za ile, to poprę pomysł całą siłą barów moich i mojej rodziny.

    Grudzień 6th, 2007 at 8:18 pm

  • Adam Wrocław

    Doskonały pomysł by ucywilizować rynek doradców. Aktualnie możemy spotkać niestety nie przedsawicieli tego zawodów, ale zwyczajnych sprzedawców, których wiedza nader często ogranicza się do znajomości produktu i podstawowych technik persfazyjno-sprzedażowych.

    Ciekawi mnie jednak co z podmiotami zajmującymi się dystrybucją Unit-Linków (polis ubezpieczeniowych z połączeniem FI). Czyżby zostalo oni pominięci w tych regulacjach???
    A to przecież przedstawiciele tego sektory są najbardziej rozwijającą się grupą w ramach funduszy inwestycyjnych.

    Tomku jesli wiesz cos wiecej na ten temat to prosze o wyjaśnienia…

    Pozdrawiam

    Grudzień 9th, 2007 at 7:01 pm

  • Tomasz Bar

    Trudno powiedzieć jak to się zakończy. Firmy będą z pewnością bronić się przed wymogami. Z drugiej strony napewno nie wszystkich da się objąć wymogami. Wszelkie produkty typu Aegon czy Scandia sprzedawane przez pojedyńczych agentów będą poza kontrolą. Ale już w takim Expanderze będzie można oczekiwać jakiejś licencji.

    Grudzień 11th, 2007 at 10:35 pm

  • Michał Gancarski

    Jedyny problem z tym rynkiem jest taki, że jest młody i multiagenci nie wpadli jeszcze na to by tworzyć własne standardy certyfikacji. To jak najbardziej może działać, czego przykładem są tytuły CFA.

    Wprowadzenie wysokich wymogów dla każdego, kto chce się mienić doradcą nie będzie miało korzystnych konsekwencji dla “nas klientów”. Może dla garstki, którą stać będzie na opłacenie własnego, prawdziwie niezależnego doradcy. Inni po prostu nie znajdą oferty dla siebie. Regulacja, jeśli już, powinna się ograniczyć do kilku prostych wymogów informacyjnych i akcji uświadamiającej. Tę jednak lepiej przeprowadza już sam rynek. W czasie gdy KNF się zastanawia i zastanowić nie może, w prasie pojawia się wiele artykułów, które dokładnie opisują na czym tak naprawdę zarabiają firmy takie jak Expander i Goldenegg.

    Jestem też sceptyczny z innego powodu – wystarczy spojrzeć na egzamin licencyjny na agenta ubezpieczeniowego. Czy on cokolwiek znaczy? Nie, to jest zupełnie niepotrzebna licencja, bo osoba po zdaniu testu nie jest wcale lepiej wykwalifikowana niż gdyby zdawać go nie musiała. Przecież niektórzy agenci wypuszczają w świat zupełnie nieprzygotowanych sprzedawców, nawet jeśli ci zdali egzamin.

    Luty 7th, 2008 at 11:35 am

  • Doradca finansowy

    Doradcy finansowi na zachodzie są rzeczą normalną. W Polsce to dopiero raczkuje a ludzie wolą pytać znajomych o radę niż udać się do fachowca.

    Maj 22nd, 2009 at 4:54 pm

  • Dobra pożyczka?

    Jeżeli znajdujecie oferte pożyczki gdzie przed otrzymaniem gotówki sami musicie coś wpłacić nie róbcie tego bo to o szustwo.Zamieszczam ten post bo wiem,że są jeszcze naiwni ludzie którzy są podatni na takie o szustwa .Nie słuchajcie tekstów typu,że wpłata wstępna ma być zabezpieczeniem pożyczki czy prowizją.Jeżeli pożyczkodawca ma uczciwe zamiary to zgodzi się na pobranie opłat od Was po udzieleniu Wam pożyczki,jeżeli nie to jasne,że jest o szustem.

    Sierpień 14th, 2010 at 5:25 pm

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe