Mija właśnie miesiąc od startu Alior Bank, nowego gracza na rynku bankowym.

Data:
17.12.2008
Komentarzy:
10 »

Alior Bank, który powstał od zera z połączenia włoskiego kapitału i polskiego doświadczenia w bankowości, stawia sobie ambitne cele. Na ile zostaną one zrealizowane, pokaże czas. Póki co, czas na małe podsumowanie miesiąca działalności. Miesiąca sukcesów marketingowych, ale też wpadek i problemów technicznych.

O tym, że Alior Bank powstanie, było wiadomo od ponad roku. Wojciech Sobieraj, były współtwórca sukcesu Banku BPH (2002-2006), już rok temu prowadził zaawansowane rozmowy z inwestorami z całego świata. Celem miała być budowa banku od podstaw. W końcu po miesiącach rozmów na inwestora wybrano włoską grupę finansową Carlo Tassara. Ruszyła budowa struktury banku i cała machina potrzebna do uruchomienia projektu za dziesiątki milionów złotych. Początkowo start banku planowano po wakacjach tego roku (bank otrzymał zgodę KNF na prowadzenie działalności w kwietniu 2008 r.).

Z perspektywy czasu wydaje się, że ów rok jaki minął od zawiązania struktury banku do jego startu przed miesiącem może mieć ogromne znaczenie dla powodzenia całego biznesu. Przypomnę tylko, że Alior Bank zakłada uzyskanie nawet 4% udziału w rynku ( ok. 1 mln klientów) w ciągu 3 lat. Planuje otworzyć 200 oddziałów i 400 placówek ajencyjnych.
Jak ma się to do niskiego poziomu ubankowienia Polaków (z usług bankowych korzysta połowa obywateli), silnej konkurencji oraz, co najważniejsze, nadchodzącego spowolnienia gospodarczego, które bez wątpienia odczuje cała branża? Zadać by też można pytanie, czy Alior nie spóźnił się ze startem o 2-3 lata?

Przejdźmy jednak do tego, co bank pokazał w pierwszym miesiącu działalności.
Wpadki, jakie się mu przydarzyły miały miejsce mogą dziwić tym bardziej, że bank kilkakrotnie przekładał start.
Powinien mieć zatem dość czasu, aby dopiąć wszystko na ostatni guzik.
Już na kilka tygodni przed startem działalności Alior przeprowadzał szeroko zakrojoną kampanię mającą na celu zebranie opinii od potencjalnych klientów. W zamian za odpowiedzi na zestaw pytań bank oferował 100 zł oraz możliwość wygrania nagród. Chwalono się, że w kampanii udział wzięło 80 tys. osób, które są potencjalnymi klientami banku.
Pierwsze wpadki banku, jakie wyszły na jaw kilka dni po starcie, pozwalają stwierdzić, że kampania, podczas, której zbierano opinie jak powinien wyglądać bank, miała sens głównie marketingowy.

Miało być bez gwiazdek, ale nie jest.

Klienci banków przywykli już do ofert oznaczonych małą gwiazdką, która niestety zazwyczaj powoduje, że oferta wcale nie jest tak atrakcyjna jak przedstawia to bank. Nadużywa się tego zwłaszcza w ofertach lokat terminowych pełnych pułapek.

Wyższa kultura bankowości nieco na wyrost

Hasło przewodnie banku to owa „wyższa kultura bankowości” oraz nieco dalsze
„To pierwszy bank na rynku, który w standardzie oferuje takie produkty i usługi, które do tej pory dostępne były tylko dla nielicznych Klientów.”

Byłbym ostrożny z takimi hasłami już na wstępie działalności. Realia szybko weryfikują jak jest naprawdę i piękne hasło staje się pustym frazesem. A nie o to chyba chodzi.

5 grzechów głównych Aliora w mijającym miesiącu:
- słaba dostępność do systemu bankowości internetowej. Zainteresowanie klientów przerosło możliwości serwerów już w pierwszych dniach funkcjonowania banku.
Szkoda, że wydano miliony na reklamę, a nie przeprowadzono do końca beta testów, które można by przeprowadzić choćby na wybranej grupie pracowników. Z pewnością zawczasu wyłapali by oni większość błędów i niedoróbek systemu oraz procedur z jakimi przyszło się zderzyć nowym klientom.
Za takie niedopatrzenie Aliorowi należy się porządny prztyczek.

- długi czas oczekiwania na połączenie z Call Center i dość sprzeczne informacje z niego płynące, np.  w kwestii aktywacji karty do konta,

- zamieszanie z TOiP (tabela opłat i prowizji).
Bank reklamuje konto za 0 zł, przelewy za 0 zł, i wypłaty z bankomatów za 0 zł. Pobiera jednak 3 zł za korzystanie z karty do bankomatu. Konto nie jest więc zupełnie darmowe.
Inny zarzut do tabeli opłat i prowizji, który odkryli klienci, to tzw. antydatowanie regulaminowych opłat. Dotyczyło to opłaty, a raczej jej braku, za przelewy z karty kredytowej Alior Banku. Dla niektórych klientów mógł to być wabik. Tymczasem wprowadzono opłatę 1% od transakcji. Bank tłumaczył się wprawdzie błędem, ale wrażenie zagrania nie „fair” pozostaje. Ciekawe ilu klientów, którzy ulegli reklamie korzyści wynikających z przeniesienia karty właśnie do Aliora, mogło przez taki „trick” poczuć się rozczarowanych „wyższą kulturą bankowości”.
- lokata nocna na 11% nie jest taka doskonała,

Klasycznym przykładem, że nie wszystko co się świeci jest złotem, jest oferowane przez Alior Bank 11% na tzw. lokacie nocnej. W telewizji i na billboardach taka informacja robi z pewnością wrażenie.
Gorzej, jeśli klient zwabiony reklamą uda się do banku i przeczyta szczegóły oferty.

Jak to możliwe, że reklamowane 11% wcale nim jest?
Bank w reklamie wspomina, że na lokacie nocnej pracuje połowa naszych środków. Oznacza to, że owe 11% liczone jest tylko od 50% kwoty na koncie. Oprocentowanie należy zatem podzielić na połowę co daje 5,5%. Nie należy również zapominać, że lokata nocna jest dodatkiem do konta osobistego, którego oprocentowanie wynosi 0,10%  w skali roku. Nasze środki pracują zatem tylko w nocy i w dodatku w połowie. Jeśliby dobrze policzyć może się okazać, że owe 11% dobrze wygląda tylko w reklamie a realne oprocentowanie jest niższe niż oferuje wiele banków na kontach oszczędnościowych czy lokatach trzymiesięcznych, których oprocentowanie sięga 9-10% rocznie i to liczone od całej kwoty.

Co dalej z Alior Bankiem?
Nasuwają się następujące pytania co do przyszłości działalności banku:

1. Na czym bank zamierza zarabiać, skoro sprzedaż kredytów mieszkaniowych spada z miesiąca na miesiąc?
2. Bank nie ma jeszcze własnego TFI, a sprzedaż oferty innych Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych przy obecnej koniunkturze rynkowej nie daje szans na szybkie zyski.
3. Na rynku trwa walka na depozyty. Trudno, aby Alior Bank wziął w niej udział i dopłacał do lokat, tak jak robią to inne banki. Wkrótce stopy procentowe będą maleć, a wraz z nimi spadać będzie zainteresowanie lokatami.
4. Podobnie sprawa wygląda z modnymi do niedawna produktami strukturyzowanymi. Zainteresowanie nimi maleje. Firmy i towarzystwa ubezpieczeniowe, które działają na tym rynku, już informują o spadku sprzedaży „struktur”.
5. Pozostaje walka o klienta ze średniej i wyższej półki, którzy dla Aliora mają być bardzo ważni.
Pytanie, czy jakością usług Alior będzie w stanie przyciągnąć takich klientów, wyedukowanych i wymagających? I co ważniejsze, jak wielu takich klientów będzie w stanie pozyskać? Wiadomo, że klienci zarabiający powyżej średniej krajowej są bardzo cenni i konkurencja łatwo ich nie odda.
Przedsiębiorcy, dla których Alior również ma ofertę, są często związani ze swoimi bankami i trudno oczekiwać, aby nagle porzucali wszystko dla Aliora. Tym bardziej, że mają w obecnych bankach kredyty, historię firmy. Nowych firm, na które liczy Alior, będzie raczej ubywać wraz ze słabnącą gospodarką, a konkurencja na rynku usług bankowych dla małych i średnich firm nie śpi.

Jedno jest pewne. Dobrze, że pojawił się kolejny gracz na rynku. Konkurencja dobrze wpływa na rynek. Alior Bank czeka wiele pracy i nauki, aby za 3 lata mógł powiedzieć, że cele ilościowe, a przede wszystkim jakościowe, zostały osiągnięte.

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

10 Responses to “Mija właśnie miesiąc od startu Alior Bank, nowego gracza na rynku bankowym.”

  • amra

    Czy nie fetyszyzujemy zarobku pochodzacego z kredytow hipotecznych? Czy przed 2005 rokiem banki nie zarabialy? Zarabialy! Zamiast ROE 30% bedzie 10% ale i tak to jest calkiem sporo. W ten sam sposob mozna przeciez zaczac pytac – na czym bedzie zarabial serwis finanseosobiste – z postednictwa? pewnie nie – bo kredyty siadaja, struktury siadaja. Z reklam? Tez nie, bo obcinane sa budzety… ;)

    Grudzień 17th, 2008 at 8:38 pm

  • Homzik

    Alior wyslal do uczestnikow konkursu maila, w ktorym informuje, ze realne oprocentowanie lokaty nocnej to 5.71% netto (nie placi sie podatku Belki), co odpowiada kontom o oprocentowaniu 7%, gdzie odprowadzana jest Belka. Pewnie, ze do oszczedznia lepsza jest lokata, ale ROR to co innego…

    Grudzień 18th, 2008 at 8:38 pm

  • zenek

    Oj pare merytorycznych bledow sie pojawia w tekscie. Bank w kwietniu nie dostal pozwolenia na dzialalnosc – w kwietniu byla pierwsza licencja a to jest zawsze licencja na utworzenie banku. Zezwolenie na dzialalnosc, czyli licencja operacyjna, Alior i Allianz dostaly we wrzesniu.

    Kolejna rzecz:
    “Szkoda, że wydano miliony na reklamę, a nie przeprowadzono do końca beta testów, które można by przeprowadzić choćby na wybranej grupie pracowników.”

    To zapewne czysta spekulacja autora niepoparta zadna wiedza. Zapewne testy byly i jak to jest w przypadku testow nie wylapano wszystkiego.

    Dlaczego? Pojecia nie mam ale jeszcze nie widzialem wdrozenia produktu podczas ktorego testy pozwolilby uniknac wpadek. Widac to chociazby po starych graczach na rynku bankowym, ktorym problemy z systemami zdarzaja sie rownie czesto co nowemu graczowi. Tak juz jest z duzymi wdrozeniami IT w Polsce.

    Kolejna rzecz: porownanie rachunku ROR do lokaty 3 miesiecznej uznam za wpadke, gorszy dzien. Moze pisane przed poranna kawa?

    Grudzień 21st, 2008 at 12:56 am

  • zenek

    a i kolejny byk:
    “oferowane przez Alior Bank 11% na tzw. lokacie nocnej. W telewizji i na billboardach taka informacja robi z pewnością wrażenie.
    Gorzej, jeśli klient zwabiony reklamą uda się do banku i przeczyta szczegóły oferty.”

    ja tam w ich reklamie wyraznie slysze o co biega z tym ON, jakos nie widac zeby specjalnie ukrywali informacje o tym, ze pracuje polowa srodkow, nie trzeba isc do banku zeby sie tego dowiedziec

    ale rozumiem teraz krytykowanie jest trendy nawet jak sie nie ma ku temu odpowiendiej wiedzy ;)

    Grudzień 21st, 2008 at 12:58 am

  • margo

    Też jakoś nie miałam problemu by na podstawie reklamy zrozumieć, że tylko połowa środków pracuje na lokacie nocnej. Lokata nocna zadziwiła mnie nawet pozytywnie, bo myślałam, że ten % będzie odnosił się wyłącznie do maksymalnie połowy doby, więc w rezultacie będzie o połowę niższy. Okazuje się, że nie – pieniądze zarabiają przez noc, ale tak, jakby leżały na lokacie pełną dobę. Dodatkowym bonusem jest codzienna kapitalizacja odsetek i brak podatku Belki przy kwocie poniżej 16tys, co daje odsetki od całości kwoty porównywalne z lokatami 7%. Tego żaden ROR nie oferuje.

    Grudzień 29th, 2008 at 3:10 am

  • margo

    A… na tym samym rachunku możemy mieć jeszcze zwrot 1% za zakupy kartą, czyli przy zakupach za 30tys./m-c otrzymujemy 30zł – 7zł opłaty = 23 zł dodatkowego bonusu m-cznie.
    To też dla mnie niespodzianka na plus, bo myślałam, że będzie trzeba wybierać pomiędzy lokatą overnight a kontem zakupowym, gdy tymczasem można je połączyć w jedno.

    Grudzień 29th, 2008 at 3:13 am

  • areqw

    No trzeba przyznać, że start Aliora bez wpadek się obył i zakrzykiwanie rzeczywistości tego nie zmieni. Też wydaje mi się że za dużo błędów przeszło testy UAT. Sama oferta jest w porządku, chociaż na kolana nie powala i widać, że to nie ceną Alior chce konkurować. Tylko czy przy spowolnieniu gospodarczym uda się zapewnić odpowiedni poziom obsługi i nie trzeba będzie z tego zrezygnować by jednak konkurować ceną ?

    Na pewno warto przyglądać się temu co się dzieje z Aliorem…

    Grudzień 31st, 2008 at 8:48 pm

  • tomasz.bar

    Cieszy mnie, że subiektywna opinia co do zaledwie jednego miesiąca działalności banku wzbudza takie emocje.
    - do margo, trochę ci się kwoty omsknęły.
    1% od 30 tys to 300 zł. Tymczasem piszesz, że zysk to 23 zł (30-7). To znaczy, że trzeba co miesiąc dokonać płatności na min 3 tys. zł. Jak dla mnie bez rewelacji. Trzeba by wszystkie posiadane karty zmienić na Alioriową i płacić za wszystko kartą. Nie warto za 23 zł mc.

    Grudzień 31st, 2008 at 9:24 pm

  • slo

    założyłem konto przed 1.12.2008 i obwiązywała mnie tabela opłat z dnia 29.10.2008.
    lokata 10 dniowa w TOiP z dnia 29.10 wyniosi 5% lecz ciecia grudniowe przynoszą 4,5%.
    zgodnie Regulaminem rachunków par.8 pkt4 został złamany bo żaden z klientow nie został poinformowany o zmianie regulamiow.
    Alior problemu nie widzi!! podczas kontaktu z Call Center pracownicy mowią że bank wychodzi mi naprzeciw i bede korzystać z oplat z dnia 29.10.2008 a to jest chyba już nizgone z prawem

    Styczeń 1st, 2009 at 2:40 pm

  • slo

    co do oferty to nie jest aż tak atrakcyjna…
    posiadam w BZWBK konto Wydajesz-Zarabiasz oplata za karte 1,5 i zwracją mi 1% Alior karta 3 zł konto 7 zł =10 Zł trzeba naprawde duuużo zarabiać zeby to się opłacało!!!!
    „To pierwszy bank na rynku, który w standardzie oferuje takie produkty i usługi, które do tej pory dostępne były tylko dla nielicznych Klientów.” Poniosło kogoś z tym hasłem

    Styczeń 1st, 2009 at 2:46 pm

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe