Leasing konsumencki – nowy sposób na cztery kółka?

Data:
22.12.2009
Komentarzy:
2 »

Choć temat leasingu konsumenckiego wraca od czasu do czasu to ostatnie informacje płynące z Ministerstwa Gospodarki do prasy dają nadzieję na przełom w tej kwestii.

Sprzedaż nowych samochodów w Polsce od kilka lat utrzymuje się na podobnym poziomie 300-350 tys. sztuk rocznie. Biorąc jednak po uwagę liczebność kraju wartość ta mogłaby być 3-4 krotnie wyższa. Nie jest, gdyż ceny nowych aut nie odbiegają znacznie od cen z krajów dawnej UE, a zarobki Polaków owszem. Niskie zarobki to główny hamulec sprzedaży nowych samochodów. Oprócz wysokich cen nie możemy jednak zapominać o formie płatności za auta. Polacy od lat posiłkują się kredytami samochodowymi. Na szczęście są one coraz tańsze. Gdyby nie to, sprzedaż samochodów byłaby jeszcze niższa.

Na wprowadzeniu leasingu konsumenckiego skorzystają wszyscy.
Klienci, bo sfinansowanie wymarzonego auta będzie tańsze, koncerny samochodowe, gdyż zyskają nowych klientów i wreszcie instytucje finansowe oferujące leasing konsumencki.
Zyskają bowiem nowe grono klientów, którzy dotychczas wstrzymywali się zakupem samochodu ze względu na wysokie koszty kredytu, bądź też nie dysponowali odpowiednią zdolnością kredytową. Leasing konsumencki stanie się dla nich zatem wyjątkowo atrakcyjny. Nie dość, że tańszy niż kredyt bankowy, to jeszcze stawia przed klientem mniejsze wymagania co do formalności.

Skoro leasing konsumencki jest atrakcyjny, to dlaczego nikt go wcześniej nie wprowadził?
Pytanie to należałoby zadań ministrom sprawującym władzę. Choć leasing konsumencki funkcjonuje z powodzeniem w innych krajach od lat, w Polsce stworzenie stosownych przepisów szło wyjątkowo opornie.

Klienta interesuje głównie wysokość raty
Osoba kupująca samochód na kredyt zazwyczaj starannie kalkuluje i wybiera ofertę najtańszą, co w tym przypadku oznacza tą z najniższą ratą. Nie inaczej będzie z pewnością w przypadku leasingu konsumenckiego. Konkurujące ze sobą firmy będą musiały starannie konstruować oferty. Jednym z niewielu zagrożeń dla leasingu konsumenckiego jakich można się spodziewać to dość krótki okres trwania umowy wobec umowy kredytowej. Te drugie jak wiadomo zawierane są nawet na 8 lat. Leasing natomiast trwa zazwyczaj 3-5 lat, co może powodować, że pomimo iż leasing jest tańszy raty leasingowe mogą być względnie wysokie.
W tym miejscu pojawia się pole do popisu dla firm oferujących leasing, aby skusić a nie odstraszyć klienta od tej formy finansowania.

Pamiętajmy, że większa ilość sprzedanych samochodów to większa szansa na spadek ich cen.
Mieszkańcy takich krajów jak Niemcy czy Wielka Brytania, gdzie kupuje się kilkakrotnie więcej samochodów w przeliczeniu na 1000 mieszkańców mogą często liczyć na ceny samochodów porównywalne do tych w Polsce a nawet niższe (dotyczy to luksusowych marek). Wszystko za sprawą ilości sprzedawanych na tamtych rynkach samochodów.
Sprzedając w danym kraju 100 tys. aut danej marki można liczyć na znaczne upusty od producenta.

Leasing konsumencki będzie wymagał od jego oferentów działań reklamowych mających na celu jego spopularyzowanie. Podobnie jak to miało miejsce kilka lat temu z kredytami samochodowymi. Minie trochę czasu, nim ta forma finansowania samochodów zagości na stałe w głowach konsumentów.

Pozostaje mieć nadzieję, że wprowadzenie w Polsce leasingu konsumenckiego pozwoli zmniejszyć dystans jaki dzieli Polskę od krajów starej UE pod względem ilości zakupionych samochodów.

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

2 Responses to “Leasing konsumencki – nowy sposób na cztery kółka?”

  • hed

    co za idiotyczny artykul? czy to rozwiazanie daje jakies klientom jakies korzysci? bo dowiedzialem sie jedynie ze jest obarczone wyzsza rata co ciezko uznac za zalete..

    Styczeń 12th, 2010 at 2:26 pm

  • tomasz.bar

    ech, chciałoby się napisać, co za idiotyczny komentarz. Lepiej, żeby go nie było. Czy to znaczy, że setki tysięcy osób w UE, ktorzy korzystaja z lesingu konsumenckiego to idioci?
    Każdy powinien sam ocenić co woli.
    Dostać leasing konsumencki czyli taki trochę droższy kredyt i mieć samochód, czy nie mieć nic. Wystarczy, że koncerny pójdą po rozum do głowy, dogadają sie z bankami i:
    - wydłużą trochę okres leasingu,
    - wprowadzą rabaty na samochody finansowane w ten sposób.
    Większa sprzedaż wiekszy zysk, choć zysk z pojedynczego auta bedzie niższy.
    Trochę głową trzeba ruszyć a nie skreślac jednym zdaniem nowej propozycji, która moze poprawić sytuację branży.

    Styczeń 13th, 2010 at 3:37 pm

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe