Kredyt hipoteczny w dwóch walutach – rewolucja na rynku czy marketingowy chwyt?
- Data:
- 11.06.2010
- Komentarzy:
- 4 »
Od początku czerwca mamy na rynku nowość jeśli chodzi o kredyty hipoteczne. Kredyt w dwóch walutach jaki wprowadził BNP Paribas może być sposobem na pozyskanie nowych grup klientów. Zwłaszcza, że rynek hipotecznych kredytów znów nabiera tempa.
Pierwsza to osoby bojące się kredytów walutowych ze względu na ryzyko kursowe. Po ostatnich wydarzeniach na rynku trudno im odmówić racji. Kurs EUR wzrósł z 3,8 zł do ponad 4,10 zł w ciągu kilku tygodniu.
Druga grupa, to osoby, które wolałaby kredyt we własnej walucie, ale przez to same zmniejszają swoją zdolność kredytową ponieważ raty w PLN są sporo wyższe niż w EUR. Bank siłą rzeczy oferuje takim klientom mniejsze kwoty.
Teraz dzięki ofercie BNP Paribas interesy obu grup będzie można względnie pogodzić.
Pytanie na ile oferta BNP Paribas będzie przełomem na rynku kredytów hipotecznych, a na ile jest częścią akcji marketingowej promującej kredyty hipoteczne tego banku? Nowości zwykle zwracają uwagę, zwłaszcza jeśli na danym rynku panuje konkurencja. Niższa marża czy prowizja od kredytu już nie wystarczają.
BNP Paribas wydaje się wyczuwać potrzebę zaoferowanie czegoś więcej. Stąd oprócz samego kredytu udzielanego w dwóch walutach w stosunku 50/50 bank oferuje przez pierwsze 5 lat dodatkowe zabezpieczenia dla klienta. Pierwszym z nich jest gwarancja oprocentowania kredytu w początkowym okresie, drugim przejęcie przez bank części kosztów ubezpieczenia związanego z kredytem.
Nie ma jednak róży bez kolców
BNP Paribas wprowadzając na rynek nowy kredyt stawia potencjalnym klientom dodatkowe warunki. Jednym z nich jest maksymalny poziom LTV, czyli stosunek kwoty kredytu do wartości kredytowanej nieruchomości. W przypadku omawianego kredytu wynosi on 85%, choć na rynku są już oferty z LTV = 100%. Oznacza to, że kredytobiorcy muszą mieć 15% udziału własnego.
Drugim kryterium jest wysokość uzyskiwanych dochodów gospodarstwa domowego, która dla Warszawy i okolic wynosi 5 tys. zł netto, dla pozostałych regionów – 4,5 tys. zł.
Bank chcąc przywiązać do siebie klientów stosuje sprawdzony patent. Kto założy konto osobiste i będzie przelewał regularnie min. 2,5 tys. zł miesięcznie zapłaci minimalną prowizję 1,99% oraz może liczyć na zwolnienie z prowizji sięgącej nawet 3% kwoty kredytu. Jeśli nie wybierzemy wariantu z kontem bank doliczy 2,5% marży oraz złupi nas na prowizji. Przy kwocie rzędu 300-400 tys. zł kredytu może to nawet 9-12 tys. zł.
Z całą pewnością oferta BNP Paribas jest swojego rodzaju novum na rynku. Czas pokaże jak wielu klientów pozyska dzięki temu bank. Jeśli kredyt w dwóch walutach „chwyci” nie trzeba będzie długo czekać na ruch konkurencji, która szybko skopiuje to rozwiązanie nie chcąc oddawać pola.
Wówczas klientom przyjdzie poczekać na kolejne rozwiązania speców od produktów kredytowych, którzy z pewnością nie powiedzieli ostatniego słowa i będą starali się różnymi nowinkami skusić klientów właśnie do siebie. Rynek nieruchomości podobnie jak kredytów hipotecznych wychodzi na prostą. Wyścig o klienta zaczyna się niejako od początku. Kto wyjdzie z niego zwycięsko?
Z pewnością banki elastyczne, które szybko dostosowują się do potrzeb rynkowych, a z drugiej strony nie rozdają kredytów lekką ręką co może mieć fatalne skutki w postaci nagłego wstrzymania akcji kredytowej. Tzw. złe kredyty są zmorą banków zwłaszcza w okresie pogorszenia koniunktury.
Ciekaw jestem czy nowość w postaci kredytów dwuwalutowych nie otworzy drogi do znacznego wzmocnienia akcji kredytowej banków. W dobie wprowadzania kolejnych ograniczeń dla kredytów hipotecznych jest to szukanie luki na obejście w/w ograniczeń, a tym samym przyciągnięcie do siebie możliwie licznej grupy nowych klientów zanim uczyni to konkurencja.







Komentarze
4 Responses to “Kredyt hipoteczny w dwóch walutach – rewolucja na rynku czy marketingowy chwyt?”
Kredyt hipoteczny w dwóch walutach – rewolucja na rynku czy marketingowy chwyt? | Soclen News
Czerwiec 11th, 2010 at 11:35 pm
Darek
Lipiec 5th, 2010 at 9:34 pm
Doradca kredytowy Londyn
Lipiec 8th, 2010 at 4:45 pm
Paweł Stopka
Lipiec 20th, 2010 at 1:51 pm