Rainbow Tours i jego hurra optymistyczne prognozy zysków.
- Data:
- 23.07.2010
- Komentarzy:
- 3 »
Wakacje w pełni, pogoda w kraju dopisuje jak rzadko w ostatnich latach. Biura podróży, ośrodki wczasowe, hotele, restauracje – wszyscy zacierają ręce w nadziei na sowity zarobek na spragnionych wypoczynku urlopowiczów.
Biura podróży przeżywają najlepszy okres w roku. Na rynku biur podróży mamy fuzje, dynamiczne zwiększanie skali działalności czy snucie planów o skokowym zwiększaniu zysków.
O tym ostatnim marzy Rainbow Tours, spółka notowana na GPW, która na łamach Pulsu Biznesu z 22 lipca przedstawiła bardzo ambitny cel. Planuje dwa przejęcia i zwiększenie – uwaga dwudziestokrotne zysku netto z 1,1 mln zł w 2009 do 20 mln w 2012 roku.
Prognoza bardzo ambitna o ile nie powiedzieć hurra optymistyczna. Nie można bowiem zapominać o czynnikach, które w poważnym stopniu mogą zakłócić osiągnięcie zakładanych zysków:
Oto one.
1. Pamiętajmy, że w branży turystycznej mamy do czynienia z bardzo niską rentownością.
Zysk netto rzędu 2-3% wartości sprzedaży jaki wypracowuje biuro podróży nie jest niczym niezwykłym.
2. Internetowy eSKY.pl specjalizujący się do niedawna w sprzedaży biletów lotniczych i rezerwacji miejsc hotelowych wszedł mocno na rynek wycieczek. Z początkiem lipca podpisał umowy z 113 biurami podróży. Z pewnością stanie się silną konkurencją dla Travelplanet, EasyGO czy właśnie Rainbow Tours. I to właśnie eSKY.pl pomimo 6 lat działalności może pochwalić się zyskiem niespełna 1,5 mln zł netto przy prawie 130 mln przychodów. Daje to 1% rentowności.
Owa rentowność wydaje się kluczowa, a bardzo niewiele brakuje aby zamiast zysków pojawiły się straty. O zysku 20 mln zł będzie można wówczas zapomnieć.
3. Powoływanie się na perspektywy polskiego rynku na podstawie porównań do naszych zachodnich sąsiadów Niemców czy Francuzów traktuję zwykle z przymrużeniem oka.
Dlaczego?
Różnica jest zasadnicza. Relacja cen wycieczek do osiąganych zarobków sprawia, że oba kraje dzieli przepaść.
Przykład.
Polak i Niemiec za wczasy w Grecji czy Hiszpanii płaci podobnie.
Tygodniowy wyjazd to koszt rzędu 400-500 EUR czyli 1600-2000 zł. Różnica jednak polega na tym, że dla przeciętnego Niemca jest to 20% jego pensji, a dla Polaka ¾ pensji lub więcej. Przypomnę, że średnia pensja w Polsce to 3200 zł brutto zł czyli ok. 800 EUR, a w Niemczech ponad 3000 EUR czyli ponad 12 tys. zł.
Takie same niezbyt trafne porównania można czasem przeczytać na temat rynku motoryzacyjnego. W Polsce tkwi olbrzymi potencjał do sprzedaży samochodów, można przeczytać w opiniach ekspertów. Niestety ekspertów, którzy Polskę znają głównie z TV i internetu.
Dlaczego Niemcy w przeliczeniu na mieszkańca kupują 5 razy więcej samochodów niż Polacy?
Dlaczego wydają kilka razy więcej na jedzenie w restauracjach?
Bo zarabiają średnio 4,5 raza więcej niż Polacy. Proste prawda?
Jeśli spojrzymy natomiast na ceny samochodów to okaże się, że wcale nie są wiele droższe niż w Polskich salonach. I znów kłania się siła nabywcza.
4. Wracając do popytu na wycieczki wśród Polaków dodajmy do tego takie fakty jak:
– blisko połowa Polaków nie wyjeżdża na urlop bo zwyczajnie ich na to nie stać. Z pozostałych 50% zaledwie 20% wybiera wycieczki zagraniczne.
– upalne lato w Polsce jakie mamy obecnie już się daje we znaki biurom podróży nastawionym na sprzedaż zagranicznych wycieczek. Część rodaków, których stać na wakacje postanowiła wybrać się nad Bałtyk.
– kłopoty polskiej gospodarki, jakie dopiero nadejdą, (brak reform i zamiatanie problemów pod dywan) dadzą o sobie znać w roku 2012. Wówczas można będzie się spodziewać spadku wartości krajowej waluty przez co wczasy zagraniczne staną się jeszcze droższe.
Dla wielu rodaków może to być okres zaciskania pasa, a stąd już krok do rezygnacji z wyjazdów.
Jeśli któryś lub kilka z w/w problemów dotknie Rainbow Tours z planów wyjdą nici.
Reasumując, czy Rainbow Tours uda się zrealizować ambitne cele w postaci 20 mln zł zysku netto za rok 2012?
Patrząc przez różowe okulary tak, ale patrząc realistycznie może być trudno. W ostateczności nawet 12-15 mln zł zysku netto będzie sukcesem. Jedno nie ulega wątpliwości. Za trzy lata Rainbow Tours może być znacznie silniejszy niż jest dziś. A to uczyni go łakomym kąskiem dla gigantów branży za naszej zachodniej granicy. Niemcy chętnie włączą dużą, dochodową spółkę do swoich struktur.







Komentarze
3 Responses to “Rainbow Tours i jego hurra optymistyczne prognozy zysków.”
Rainbow Tours i jego hurra optymistyczne prognozy zysków. | Soclen News
Lipiec 24th, 2010 at 6:15 am
manaro
Lipiec 25th, 2010 at 10:36 pm
księgowość Kraków
Październik 24th, 2011 at 12:06 pm