Mobilność zawodową Polaków ograniczają różnice cen nieruchomości?

Data:
29.07.2010
Komentarzy:
1 »

Choć przeprowadzki do innego miasta za lepiej płatną posadą nie są jeszcze w Polsce zbyt powszechne to jednak zjawisko to zyskuje na popularności. Często jednak zapomina się o jednej ważnej kwestii. W dużych miastach, gdzie średnia pensja wynosi nawet 50% więcej niż w uboższych rejonach kraju, wyższe i to znacznie są koszty życia. Właśnie o tym chciałbym wspomnieć.

Bardzo ciekawą analizę przygotowała kilka dni temu firma Home Broker. Zestawiła średnią cenę metra kwadratowego mieszkania w 10 miastach Polski ze średnią pensją jaka występuje w tych miastach. Dane dotyczące pensji pochodzą z GUS za rok 2009, ceny nieruchomości są aktualne.

Jeśli ktoś zapragnie wyjechać do dużego miasta w nadziei na wyższe zarobki może przeżyć spory zawód w momencie, gdy zechce w tym mieście zostać na stałe. Jak się bowiem okazuje, różnice w zarobkach w poszczególnych miastach choć występują są niczym w porównaniu z różnicami cen mieszkań w tych miastach. I tak w Bydgoszczy według danych GUS zarabia się najgorzej spośród badanych miast (2208 zł netto), ale i najtańsze są tam mieszkania 4406 tys. za m2. Na drugim biegunie znajduje się Kraków, w którym średnie zarobki są raptem 250 zł wyższe i wynoszą 2452 zł netto, za to ceny nieruchomości są wyższe o 82% wobec cen w Bydgoszczy. Metr mieszkania to wydatek rzędu 8023 zł.

Jak wynika z zestawienia to właśnie Kraków obok Warszawy jest najdroższym miastem w Polsce.
Na 3 i 4 miejscu znalazły się Wrocław i Gdynia przy czym w obu tych miastach zarabia się nieco więcej niż w Krakowie. Wniosek z tego taki, że Krakowianie mają najgorzej biorąc pod uwagę wysokość przeciętnej pensji do możliwość zakupu własnego M.

Trudno znaleźć proste wytłumaczenie takiej sytuacji. Może zwyczajnie Kraków uchodzi za miasto z bogatą historią, zapleczem kulturalnych (uczelnie, teatry) atrakcyjne turystycznie co napędza ceny nieruchomości. Niestety owa tradycja nie udziela się zbytnio pracodawcom z rodu Kraka, którzy skąpią na pensjach. Jeśli już osiedlać się w Krakowie to tylko mając dobrze płatną posadę. W przeciwnym razie status materialny możemy sobie pogorszyć zamiast polepszyć, zwłaszcza kiedy planujemy zaciągnąć kredyt na mieszkanie. Ze średnią pensją kupimy tu znacznie mniejsze lokum niż we wspomnianej wcześniej Bydgoszczy, ale również Łodzi czy Lublinie.

Dane zawarte w opracowaniu Home Broker mogą z powodzeniem pomóc osobom planującym inwestycję w mieszkanie na wynajem. Znając stosunek: przeciętne wynagrodzenie/cena m2 mieszkania można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że wiele osób przyjeżdżających do Krakowa nie będzie stać na kupno mieszkania na kredyt. To zwiększa szanse tych inwestorów, którzy mają mieszkanie na wynajem i mogą zaoferować na tyle atrakcyjną cenę by być konkurencyjnym wobec kosztów kredytu hipotecznego. Ideałem byłoby wynajmować mieszkanie pracownikowi wyższego szczebla zatrudnionemu w jednej z licznych korporacji, które mają swoje oddziały w Krakowie. Takie rozwiązanie zapewniałoby nam stabilny dochód, a płacąca za swojego pracownika firma i tak wrzuca taki wydatek w koszty. W ten sposób obie strony powinny być zadowolone.

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

One Response to “Mobilność zawodową Polaków ograniczają różnice cen nieruchomości?”

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe