Inwestowanie w wino nawet w kryzysie trzy razy lepsze niż lokata bankowa.

Data:
09.02.2012
Komentarzy:
1 »

Tytuł mówi prawie wszystko. Lokata bankowa w 2011 roku dała średnio 4,5-5% zysku netto i to pod warunkiem, że wybieraliśmy te z czołówki rankingów. Tymczasem inwestowanie w wino pomimo dość słabego roku, a zwłaszcza jego drugiego półrocza pozwoliło wypracować z tzw. portfeli winnych ponad 15% zysku. Co warte podkreślenia, zysku wolnego od podatku Belki.

Nic więc dziwnego, że inwestowanie w wino pomimo że to bardzo niszowa forma lokowania kapitału zdobywa nowych zwolenników.

Inwestowanie w wino odporne na kryzys?
Podczas gdy większość posiadaczy akcji i jednostek funduszy inwestycyjnych liczyła w ubiegłym roku straty, wino inwestycyjne pomimo dość słabej drugiej połowy roku wyszło z rynkowej zawieruchy obronną ręką.

Średni zysk z portfeli winnych rzędu 15-20% to najlepsza rekomendacja inwestowanie w wino jako miejsca dla naszych oszczędności w trudnych czasach. Oczywiście zdrowy rozsądek nakazuje nie inwestować wszystkich pieniędzy w wino chociażby ze względu na dłuższy czas z jakim wiąże się ta inwestycja (zalecane jest 3-5 lat), to jednak powinna być brana pod uwagę przez osoby z wolnymi aktywami.

Inwestowanie w wino a kursy walut
Należy wiedzieć, że inwestycje w wino rozliczane są w walucie. Jest nią funt brytyjski. Ostateczne zyski z naszej inwestycji zależą w dużej mierze od kursu brytyjskiej waluty. Może mało to patriotyczne, ale im słabszy złoty tym większa nasza szansa na zysk. Po przeliczeniu wartości naszej inwestycji na funty po wyższym kursie niż w dniu zakupu wina do naszej kieszeni trafia więcej gotówki. To właśnie dzięki osłabieniu złotego inwestycja w wino dała w 2011 roku prawie 20% zysku. Co ważne, kryzys na rynkach finansowych wpłynął na osłabienie złotego, wzmacniając tym samym funta brytyjskiego. Idąc tym tokiem myślenia można stwierdzić, iż im gorzej dla złotego, tym lepiej dla naszej inwestycji w wino.

To czyni wino inwestycją niejako kryzysoodporną. Obecne umocnienie wartości złotego wpływa na niższą wartość kapitału niezbędnego do zakupu wina inwestycyjnego. Pogarszające się informacje co do perspektyw naszej gospodarki nie pozostawiają raczej złudzeń. Złoty będzie się raczej osłabiał niż wzmacniał. Dodatkowo Rada Polityki Pieniężnej w obawie o słabnące tempo wzrostu PKB prawdopodobnie zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych co nie pomoże złotemu. Inwestując w wino warto pamiętać o takich zależnościach. Wówczas nasza inwestycja może być maksymalnie efektywna.

inwestowanie w wino, ile można zarobić na winie,

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

One Response to “Inwestowanie w wino nawet w kryzysie trzy razy lepsze niż lokata bankowa.”

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe