Wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego nadchodzi wielkimi krokami?

Data:
09.02.2012
Komentarzy:
2 »

O wydłużeniu wieku emerytalnego mówi się od czasu do czasu. Na mówieniu jednak zwykle się kończy bo to temat trudny i drażliwy społecznie. Nie da się wprowadzić takich zmian tylnymi drzwiami jak chociażby VAT czy akcyzę. Sprawa dotyczy kilku milionów Polaków. Rząd musi znaleźć stosowne wytłumaczenie dla tak poważnych zmian.

Wygląda jednak na to, że obecnie zmiany nabierają tempa. Stosowny projekt ustawy dotyczący wydłużenia wieku emerytalnego oraz zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn ma zostać przesłany do konsultacji rządowych. Dla samych zainteresowanych brzmi to groźnie. Jeśli rząd dojrzał do decyzji, sprawy mogą potoczyć się szybko. Premier Tusk zapowiedział już, że wydłużanie wieku emerytalnego ruszy już od 2013 roku.

Zmiany raczej nie będą gwałtowne i wydłużanie wieku odbywać będzie się stopniowo według określonego schematu. Przykładowo, każdy kolejny rocznik uprawniony do emerytury będzie musiał pracować o kwartał dłużej niż poprzedni. Tym samym wydłużenie wieku emerytalnego o 5 lat zajmie kilka kolejnych lat. Argumentem za wydłużeniem wieku emerytalnego jest według rządu coraz dłuższa średnia długość życia. Powoduje to coraz większe obciążenia państwa a raczej ZUS, który statystycznie musi płacić świadczenia emerytalne o kilka lat dłużej niż jeszcze 15-20 temu.

Drugim argumentem, o którym mówi się trochę ciszej to troska o przyszłych emerytów a raczej wysokość ich świadczeń. Już obecnie z kalkulacji wynika, że przyszłe emerytury będą o wiele niższe niż wypłacane obecnie. Założenia mówią, że przyszli emeryci otrzymają świadczenia w wysokości ok. 50% swojej pensji w przypadku mężczyzn i zaledwie 40% w przypadku kobiet.
Mając na uwadze, że 80% Polaków zarabia mało, lub bardzo mało, będą to głodowe świadczenia. Stąd pomysł, aby wydłużyć okres pracy a tym samym zwiększyć podstawę do wypłaty przyszłych świadczeń.

Rząd zapomina jednak o jednej ważnej kwestii. Struktura polskiej gospodarki nijak ma się do tej z krajów wysoko rozwiniętych i nie przyjmie na kolejne lata pracy 60-65 latków skoro poważne problemy ze znalezieniem pracy mają 25-30 latkowie. Kobiety w Polsce poza tymi z największych miast często nie pracują długo poświęcając się rodzinie. Nawet jeśli odchowają dzieci i zechcą wrócić do pracy to nie mają wielu szans na sensowną posadę w wieku lat 35-40, a co dopiero lat 60-65.

Trzecim argumentem, który skłania rząd do szybszego działania w tej kwestii mogą być dane GUS na temat liczby urodzeń w 2011 roku. Dane opublikowane pod koniec stycznia wykazały, że w całym minionym roku urodziło się 391 tys. dzieci, o 22 tys. mniej niż w 2010 r. Oznacza to pierwszy od kilku lat spadek liczby urodzeń. Co gorsza, wiele wskazuje na to, że to początek trwalszej tendencji spadkowej i już za 2-3 lata powrócimy do rekordowo niskiego poziomu urodzeń z roku 2003, który uznany został za zapaść demograficzną. Przypomnę, że urodziło się wówczas 351 tys. dzieci co było wynikiem gorszym o 370 tys. wobec tego z roku 1983.

Te dane mówią jedno. Za 20 lat w Polsce będzie się rodzić nie więcej niż 200-230 tys. dzieci rocznie. Wszystko za sprawą niskiej dzietności (1,3 dziecka na kobietę), która raczej nie ulegnie zwiększeniu ze względu na zmiany priorytetów i realnie złą sytuację materialną zdecydowanej większości Polaków. Patrząc na różnice w liczbie urodzeń nie trudno zauważyć kolosalnej różnicy na niekorzyść przyszłych pokoleń. Kto zatem będzie pracował i odprowadzał składki na stale rosnącą grupę emerytów, których liczba przekroczy 9 mln już w 2030 roku?

Mamy tu do czynienia z prostym konfliktem. W dobie rosnącej efektywności pracy, outsourcingu coraz większej ilości zadań wykonywanych w firmach osoby 60 letnie nie będą miały jak pracować kolejne 5 lat. A jeśli nawet będą miały to nie zwolnią się miejsca dla młodszych, pracowników, którzy należą do niżu demograficznego. Bądźmy optymistami. Miejsc pracy dla obu grup nie starczy.

Reasumując, obecne zmiany nie są niczym innym tylko oddaleniem od siebie ogromnych problemów jakie czeka Polaków za 20 lat i później. W chwili obecnej przeprowadzenie reform KRUS, służb mundurowych i zlikwidowanie licznych przywilejów dla określonych grup społecznych, które kosztują państwo miliardy złotych rocznie są nie do przeprowadzenia. Łatwiej objąć ustawą miliony przyszłych emerytów, a z prawdziwymi problemami przyjdzie się zmierzyć   już kolejnym rządom.

wydłużenie wieku emerytalnego

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

2 Responses to “Wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego nadchodzi wielkimi krokami?”

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe