Retargetowanie czyli jak wycisnąć więcej z reklamy internetowej.

Data:
11.02.2012
Komentarzy:
1 »

Reklama w internecie zdobywa wśród reklamodawców coraz większe uznanie. Do sieci płyną setki milionów złotych. Każdy internauta każdego dnia bombardowany jest reklamą wszelkiego rodzaju, od delikatnej po wielkie banery reklamowe przysłaniające niekiedy połowę ekranu monitora.

Od reklamy w internecie nie ma jednak ucieczki. Wręcz przeciwnie, udział internetu w wydatkach reklamowych rośnie o kilkanaście procent rocznie i powoli zbliża się do głównego medium jakim jest telewizja. Celem reklamodawców jest nie tyle wydać jak najwięcej w sieci, ale coraz dokładniej trafiać z przekazem do potencjalnej grupy klientów.

Stąd m.in. tzw. reklama kontekstowa, która swym przekazem dopasowuje się do treści czytanej przez internautę. Kiedy przykładowo ktoś czyta news motoryzacyjny nie ukaże mu się raczej reklama maści na stłuczenia, tylko zaproszenie na jazdę próbną nowym modelem samochodu. Reklama stara się śledzić poczynania internautów, i  co ważne podążać za użytkownikiem w sieci nawet wówczas, gdy opuści on już czytaną stronę i odwiedza kolejne.

Retargetowanie – czyli jak dotrzeć do klienta skutecznie ale bez nachalnego przekazu.
Retargetowanie to stosunkowo nowy wynalazek, który zdobywa coraz więcej zwolenników i wdrażany jest przez sieci reklamy kontekstowej. Sieć reklamy BusinessClick należąca do portalu Money.pl poinformowała, że wprowadza retargetowanie do swojej oferty. Retargetowanie wydaje się mieć same plusy.

Z jednej strony dąży do zwiększenia efektywności reklamy, z drugiej nie drażni internauty jeśli ten wyraził już swoje zainteresowanie określonym przekazem. Poza pewnego rodzaju inwigilacją naszej internetowej obecności ma to niezaprzeczalne zalety. Jak wspomniałem na początku, celem reklamy jest wyświetlanie jej tylko tym, na którym nam zależy. Jeśli klient widzi jakąś reklamę 5 razy i nie dokonuje żadnej akcji tj. np. nie kliknie w baner reklama może przestać mu się wyświetlać ze względu na pewne założenia.

Skoro klient nie reaguje to znaczy, że go to nie interesuje. Inaczej dzieje się w przypadku, gdy reklama trafi w zainteresowania klienta, np. zainteresowanego telefonem komórkom w jednej z sieci. Jeśli kliknie on w baner i na stronie pozostawi swoje dane celem kontaktu z operatorem retargetowanie przestanie go śledzić i reklama nie będzie więcej się ukazywać. Jeśli tylko odwiedzi stronę operatora i ją opuści, reklama będzie za nim „chodzić” i próbować skusić do kolejnej akcji. I tak do skutku, ale z rozsądkiem aby internauta nie poczuł się zirytowany.

W retargetowaniu upatruje się dużych możliwości na zwiększenie konwersji przy jednoczesnym utrzymaniu kosztów kampanii na rozsądnym poziomie. Teraz pozostaje przekonać do retargetowania reklamodawców. Nie powinno to być jedna trudne. Wszak celem reklamy internetowej poza samym efektem wizerunkowym jest coraz częściej rozliczanie za efekt, czyli pozyskanie klienta, który zakupi produkt.

retargetowanie

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

One Response to “Retargetowanie czyli jak wycisnąć więcej z reklamy internetowej.”

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe