Dywidenda za rok 2011 czyli drenaż spółek czas zacząć.

Data:
17.02.2012
Komentarzy:
1 »

Początek roku to dla inwestorów giełdowych czas wyczekiwania na informacje płynące ze spółek giełdowych a dotyczących planów wypłaty dywidend za rok poprzedni. Nie inaczej jest tym razem.

Szykuje się rekordowa od lat dywidenda.
Po nieco słabszych latach 2009 i 2010, ten rok zapowiada się wyjątkowo obficie jeśli chodzi o wartość dywidend za rok ubiegły. W budżecie na 2012 rok zapisano bowiem min. 8 mld zł wpływów z tego tytułu. Tym samym rok 2011 będzie bliski pobicia rekordu z roku 2008.

Dywidenda z pewnością ucieszy Skarb Państwa i posiadaczy akcji uprawnionych do wypłaty dywidendy.
Gorzej może być za rok. Jak wiadomo, dywidenda to wypłata części, bądź całości zysku wypracowanego przez daną spółkę w roku poprzednim. Często są to kwoty liczone w dziesiątkach milionów złotych. Spółka ma zatem do wyboru.
Wypłacić pieniądze lub zatrzymać je w spółce i przeznaczyć na inwestycje. Presja wynikająca z nacisków Skarbu Państwa jest zwykle tak duża, że spółki z udziałem SP chojnie dzielą się zyskiem, pozbawiając się tym samym cennego kapitału.

Taka polityka rządu jest jednak krótkowzroczna. W sytuacji spodziewanego spowolnienia gospodarczego wydrenowanie spółek z pieniędzy utrudni im przetrwanie trudniejszych czasów i co gorsza utrudni realizację planów mogących przygotować spółkę na okres poprawy koniunktury, który wcześniej czy później nastąpi.

Do czyjej kieszeni państwo sięgnie najgłębiej?
Lista spółek jest zbliżona od lat. Są to głównie spółki surowcowo-energetyczne i instytucje finansowe. W dobie szalejącego kryzysu finansowego w tym roku dywidenda może pozostać w bankach za sprawą wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego. Pozostają zatem takie spółki jak:
KGHM, TP SA, PGE, PGNiG. Z sektora finansowego wyjątkiem może być PZU i PKO BP.

Reasumując, pozostaje mieć nadzieję, że pieniądze z dywidendy wypłacone inwestorom indywidualnym zostaną dobrze spożytkowane. Część z nich może wrócić na rynek akcji, część do bardziej bezpiecznych form inwestowania jak lokaty. W dobie rosnących kosztów życia i obaw o kondycję gospodarki z pewnością przydadzą się dodatkowe oszczędności. To z pewnością cenny zastrzyk kapitału dla całej gospodarki. Na to, że pieniądze z dywidendy trafiające do państwowej kasy zostaną dobrze spożytkowane nie liczyłbym. Każda kwota utonie w tym worku bez dna jakim jest budżet państwa.

dywidenda w 2012 roku

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

One Response to “Dywidenda za rok 2011 czyli drenaż spółek czas zacząć.”

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe