Jak zdobyć fundusze potrzebne do uprawiania sportu? Można zadebiutować na giełdzie.

Data:
02.09.2012
Komentarzy:
3 »

Choć może brzmieć to nietypowo, tak właśnie postanowił zrobić szwedzki golfista. Niejaki Alexander Bjoerks, to 22 latek, który jako jednoosobowa spółka notowany jest na giełdzie w Sztokholmie. Sprzedaje mniejszościowy udział swojej firmy, by jak przyznaje pozyskać środki finansowe niezbędne do profesjonalnej gry w golfa.

Akcjonariusze, którzy zaufają w jego biznes, nabywają prawo do partycypacji w zyskach, którymi są nagrody pieniężne otrzymywane na turniejach golfowych. Te jak wiadomo są niemałe. Warunek jest jeden. Trzeba grać dużo i dobrze. Do tego potrzebne są środki na treningi i podróże po całym świecie. Golf obok tenisa należy do sportów, w których zajmując względnie wysokie miejsca w rankingach zarabia się naprawdę dobrze.

Nie wspomnę o najlepszych tenisistach świata jak aktualny lider rankingu ATP World Tour, Roger Federer, który rocznie na korcie zarabia kilka milionów dolarów, a 10 razy więcej otrzymuje z tytułu różnego rodzaju kontraktów reklamowych. Tak samo gwiazda golfa, Tiger Woods w szczycie formy inkasował rocznie blisko 100 mln dolarów z tytułu różnych nagród i kontraktów reklamowych. Takie zarobki wydają się kosmiczne, ale nawet 5-10% z nich to już znaczące sumy, zwłaszcza jak na jednoosobową spółkę. Jeśli tylko szwedzki golfista podniesie swój poziom gry, ma szansę na skokowy wzrost zarobków. Kiedy dojdą do tego kontrakty ze sponsorami, będzie można mówić o prawdziwym sukcesie biznesu połączonego z pasją.
Swoją drogą, przedsiębiorczy golfista może dać przykład innym sportowcom poszukującym funduszy na rozwój kariery. Liberalne przepisy na rynku kapitałowym mogą stworzyć szansę dla wielu osób, które dotychczas nie miały takiej możliwości.

Póki co, trudno się spodziewać, aby na krajowym rynku NewConnect, zadebiutowały akcje spółki – sportowca.
Do tego potrzeba by mocno idących zmian w prawie o rynku kapitałowym. Nic nie jest jednak niemożliwe, o ile pojawiłyby się liczne zapytania o przeprowadzenie takiej emisji.

Nie od dziś wiadomo, że podstawowym problemem z jakim mamy do czynienia w polskim sporcie, jest deficyt środków finansowych. Sportowcy skarżą się na wysokie koszty treningów, przejazdów i opieki profesjonalnego trenera, masażysty itd. W wielu dyscyplinach koszty w skali roku liczone są w setkach tysięcy złotych. Bez treningu i udziału w wielu zawodach trudno jednak liczyć na zarobki, które choć pokryję te koszty. W ten sposób kółko się zamyka.

Gdyby tylko umożliwić sportowcom pozyskanie funduszy na niezbędny im rozwój można być niemalże pewnym, że zdecydowana większość z nich dołożyłaby starań aby wykorzystać je jak najlepiej. A wówczas zarobiłby nie tylko zawodnik czy zawodniczka, ale wszyscy którzy zdecydowali się wesprzeć finansowo taką osobę kupując udziały w jej mini przedsiębiorstwie. Ponadto zawodnik taki miałby szansę reprezentować Polskę na różnego rodzaju imprezach sportowych jak choćby zakończona niedawno letnia olimpiada w Londynie.

Kto wie ile talentów na miarę Agnieszki Radwańskiej, Justyny Kowalczyk czy Adama Małysza udałoby się dzięki takiej inicjatywie rozwinąć?
Warto dodać, że zarobki jakie wpływają na konto Agnieszki Radwańskiej liczone są w milionach złotych.
Są to więc naprawdę konkretne pieniądze, które zwracają się wielokrotnie wobec poniesionych nakładów.
A przecież medale zdobyte przez Justynę Kowalczyk i Adama Małysza są dla nas wszystkich z pewnością bezcenne.

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

3 Responses to “Jak zdobyć fundusze potrzebne do uprawiania sportu? Można zadebiutować na giełdzie.”

  • kuba

    fajny wpis, ale takie rzeczy to nie u nas.
    nasi sportowcy jak Justyna Kowalczyk muszą wyjeżdzać stale z Polski bo tu nie ma gdzie trenować.
    Inni trenuja za swoje oszczednosci bo im nic PZL nie da. Żenada i tyle. A potem dziwimy sie ze mamy 10 medali w Londynie. Tacy Anglicy raptem niewiele od nas wiekszy kraj zdobyli prawie 50 medali. Dało radę jakoś.

    Wrzesień 2nd, 2012 at 12:18 am

  • golffan

    a może powinien powstać jakis fundusz inwestycyjny, który zamiast w jakieś lewe firemki inwestowałby w rozwój sportowców. Każdy chetnie wpłaci po 100 zł na taki fundusz. Zysk po 2-3 latach mógłby być znacznie wyższy niz z różnych akcji spolek, które sa uzaleznione od gospodarki albo zwyczajnie podlegaja spekulacjom. Aktywa funduszy przeznaczane byłoby na wsparcie 100 zawodników. Po 2-3 latach z 10 z nich miałoby szansę na jakis wyrazny skok formy a za tym poszłyby pieniadze z mitingów, turniejów, sponsorów itp. Moze to jest jakaś myśl.

    Wrzesień 2nd, 2012 at 12:24 am

  • Jak zdobyć fundusze potrzebne do uprawiania sportu? Można zadebiutować na giełdzie. | Soclen News

    [...] post by tomasz.bar Zapraszamy do zapoznania si Wrzesień 1st, 2012 Być może zainteresują Cię też: [...]

    Wrzesień 2nd, 2012 at 7:59 am

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe