Dlaczego grupa Carlo Tassara wycofuje się z inwestycji w Alior Bank?

Data:
27.11.2012
Komentarzy:
7 »

Jesteśmy świadkami jednej z największych w ostatnich latach oferty publicznej akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych. Do 3 grudnia inwestorzy indywidualni mogą składać zapisy na akcje Alior Banku. W ramach emisji bank planuje pozyskać ok. 700 mln zł. Pieniądze mają być przeznaczone na dalsze wzmocnienie pozycji banku i powiększenie udziałów rynkowych, które na chwilę obecną wynoszą: 2,1% dla depozytów, 1,7% dla kredytów. Z całą pewnością Alior Bank odniósł duży sukces nie tylko na skalę krajową, ale i europejską.

Nim podejmiemy próbę odpowiedzi na tytułowe pytanie, cofnijmy się nieco w czasie do początku działalności banku. Nie tak dawno, bo 17 listopada Alior Bank świętował swoje 4-te urodziny.
Start, który odbył się późną jesienią 2008 roku, od samego początku budził duże zainteresowanie. Pamiętać należy, że  jesień 2008 roku można dziś uznać za najgorszy z możliwych momentów na tak duże przedsięwzięcie, jakim było uruchomienie całkowicie nowego banku. Kilka tygodni po upadku amerykańskiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers, cały finansowy świat drżał o to, co będzie dalej. Tymczasem po drugiej stronie Atlantyku, Alior Bank wsparty kwotą 1,5 mld zł przez włoską grupę Carlo Tassara, której założycielem jest Roman Zaleski (biznesmen z Polski, który po II wojnie światowej wyjechał do Francji) otwierał pierwsze oddziały.

Dziś bank obsługuje blisko 1,5 mln klientów i posiada trzecią w Polsce sieć oddziałów liczącą ponad 650 placówek łącznie z partnerskimi. Bank zarabia i to solidnie. Tylko w pierwszych 3 kwartałach br. zysk netto wyniósł 230 mln zł, co stawia go w roli lidera jeśli chodzi o dynamikę zysku w sektorze bankowym.

Skoro Alior Bank odniósł taki sukces, to po co go sprzedawać?
Przy okazji debiutu giełdowego Alior Banku pojawiają się różne pytania. m.in. o powód, dla którego przeprowadzane jest IPO na Giełdzie Papierów Wartościowych. O jego dziwną strukturę, o to czy właściciel Alior Banku, włoska grupa Carlo Tassara, musi go sprzedać ze względu na problemy finansowe czy też zwyczajnie osiągnął swój cel i chce wycofać się z inwestycji.

Powiedzenie, że „nie sprzedaje się kury znoszącej złota jaja” w przypadku Alior Banku, jest jak najbardziej na miejscu. Pytanie, czy szefostwo grupy Carlo Tassara wybiega już w przyszłość i widzi to, co dziś widzi jeszcze niewielu obserwatorów rynku. Mianowicie, że to co najlepsze Alior Bank już osiągnął i pora wyjść z inwestycji w najlepszym do tego momencie. Jeśli patrzeć tylko przez pryzmat zdolności do generowania zysków, to wydaje się, że Alior Bank w chwili obecnej osiąga szczyt.

Nie da się dalej skokowo podnosić zysków w takim tempie, jak bank uczynił to w tym roku. Przypomnę, że porównując III kw. 2011 do III kw. 2012 zysk urósł aż o 176%. Z pewnością Alior Bank ma jeszcze szansę urosnąć, ale wraz z dalszym rozwojem może tracić swoją świeżość.
Z tego punktu widzenia sprzedaż udziałów w Aliorze wydaje się uzasadniona. Pamiętać też należy o względnie dobrym klimacie panującym na Giełdzie Papierów Wartościowych.
Dzięki niemu dzisiejsza wycena akcji może dać zakładane wpływy z emisji. W przypadku pogorszenia się koniunktury na GPW, wycena oferowanych akcji zazwyczaj spada, co w skrajnych sytuacjach powoduje odwołanie debiutu.

Czy grupa Carlo Tassara ma kłopoty i dlatego pozbywa się aktywów w Polsce?
O możliwej sprzedaży Alior Banku mówiło się już we wrześniu 2011 roku. Wówczas włoska prasa informowała o problemach finansowych grupy Carlo Tassara, która to rozważała sprzedaż udziałów banku, by zmniejszyć swoje zadłużenie. Początkowo rozważano sprzedaż banku inwestorowi finansowemu (funduszowi private equity). We wrześniu b.r. zainteresowanie Alior Bankiem wyrażało kilka podmiotów m.in. KKR, Blackstone, Apax i CVC. Komisja Nadzoru Finansowego nie była jednak zbyt przychylna takiemu rozwiązaniu. Jednym z wariantów wyjścia z inwestycji był również debiut giełdowy w roku 2013 r. Wobec stanowiska KNF, zarząd Alior Bank skłonił się ku Giełdzie Papierów Wartościowych. Obecne zapisy na akcje Alior Banku byłyby więc niejako potwierdzeniem realizacji jednego z wcześniej założonych scenariuszy.

Dlaczego Włosi wychodzą z tej inwestycji w taki nietypowy sposób,  tzn. częściowo przez giełdę, a częściowo przez poszukiwanie inwestora branżowego?
Lektura prospektu emisyjnego Alior Banku dostarcza nam informacji o strukturze oferty publicznej. Dowiadujemy się m.in. o cenie, ilości akcji, terminach zapisów i o tym, że oferta Alior Banku w
90-95% skierowana jest głównie do inwestorów instytucjonalnych. Ponadto grupa Carlo Tassara po debiucie zamierza zachować min. 34% udziałów w kapitale banku. Kolejnym krokiem będzie poszukiwanie inwestora branżowego, który miałby odkupić pozostały pakiet do końca 2013 roku.

Niewykluczone, więc że Carlo Tassara liczy na to, że uda mu się uzyskać wyższą cenę za akcje Alior Banku od inwestora, niż cena po jakiej notowane będą one na giełdzie.
Byłaby to swojego rodzaju premia za przejęcie za jednym razem znaczącego pakietu Aliora.
Dla inwestora branżowego, który odkupi od Carlo Tassara pakiet 34%  i będzie zainteresowany posiadaniem min. 51% akcji Alior Banku oznaczałoby to konieczność ogłoszenia wezwania na min. 17% walorów. Przy dobrej cenie w wezwaniu chętnych do odsprzedaży akcji nie powinno zabraknąć. Podobnie jak nie powinno zabraknąć chętnych do zakupu pakietu akcji banku. Nie tak dawno mówiło się, że jednym z podmiotów mogących kupić Alior Bank może być PZU. Na rynku bankowym mamy spory ruch. Wspomnę tylko o przejęciu przez hiszpański Santander Consumer Bank – Banku Zachodniego WBK oraz Kredyt Banku czy przejęcie przez austriacki Raiffeisen Bank – Polbanku.

A może Carlo Tassara ma na oku inne inwestycje?
Grupa, która w dużej części należy do Romana Zaleskiego to potężna instytucja, której majątek sięga 12 mld euro. Nie można zatem wykluczyć, że kryzys jaki panuje w większości krajów Unii Europejskiej stwarza możliwości akwizycji instytucji finansowych po cenach, jakie kilka lat temu byłyby zbyt wysokie. To stwarza możliwość uzyskania wyższej stopy zwrotu z inwestycji, niż byłby to w stanie zapewnić Alior Bank w kolejnych latach.

A może grupa Carlo Tassara osiągnęła już oczekiwaną stopę zwrotu z inwestycji Aliora?
Do odpowiedzi na to pytanie pomocna może być wycena akcji Aliora przygotowana na potrzeby emisji przez bank Barclays, który należy do konsorcjum wyceniającego walory Alior Banku.
Analitycy przy sporządzaniu wyceny posłużyli się wskaźnikiem P/BV oraz wyceną porównawczą na tle banków polskich i innych instytucji finansowych na wschodzących rynkach.
Uśredniona wycena wynosi od 3,4 mld zł do 7,6 mld zł. Przypomnę, że na rozwój Alior Banku wyłożono 1,5 mld zł. Cztery lata później bank warty jest minimum 2 razy więcej, a niewykluczone, że ostateczna wycena sięgnie ponad 5 mld zł. Przy takiej wycenie, stopa zwrotu z inwestycji wydaje się w pełni satysfakcjonująca.

A może jest jeszcze inny powód?
Nie można również wykluczyć, że debiut giełdowy jest rozwiązaniem pośrednim by umożliwić nabycie znaczącego pakietu Alior Banku przez jeden ze wspomnianych funduszy private equity, czemu obecnie sprzeciwia się Komisja Nadzoru Finansowego. Przeprowadzając debiut na Giełdzie Papierów Wartościowych, Alior zyska potrzebne mu środki, grupa Carlo Tassara wyjdzie w inwestycji, zachowując przy sobie kartę przetargową dla przyszłych negocjacji z inwestorem branżowym.

Podsumowując, wyjście grupy Carlo Tassara z inwestycji w Alior Bank jest kwestią kilku tygodni. Warto również śledzić informacje, kto nabędzie pozostałe 34% akcji banku. Może to mieć wpływ na dalsze roszady na rynku bankowym. Ktokolwiek kupi pakiet Aliora, zyska szansę awansu na liście największych banków w Polsce.

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

7 Responses to “Dlaczego grupa Carlo Tassara wycofuje się z inwestycji w Alior Bank?”

  • hutnik131

    Bardzo fajny wpis. Może trochę subiektywny ale ok. Kiedy chodzi o grube miliony to można tylko snuć domysły. JEdyną prawde to zna tylko szef Aliora i szef Carlo Tassara. Obaj zarobią na tym krocie. Pytanie co dalej z Aliorem? Swoją droga bank z „wyższą kulturą bankowosci” całkowicie pominął klientów indywidualnych oferujac im 5% akcji. Wiec jak dają zarobić to byli ok. ale gdy przychodzi do poważnych spraw to rozmawia się tylko z TFI i OFE. Ech wierchuszka ma drobnicę w poważaniu.

    Listopad 27th, 2012 at 2:11 am

  • Enar

    No i nie uda się sprzedać akcji po 70 zł jak oczekiwał zarząd, Cena emisyjna ustalona na 57 zł a wiec w dolnym przedziale widełek. Nie jest to dobry znak dla banku jakby nie patrzeć. TFI mówiły od razu żę Alior nie jest wart 70 zl za akcję.

    Grudzień 6th, 2012 at 2:27 am

  • Marek

    To że nie udało się sprzedać akcji po maksymalnej cenie to kiepsko dla banku ale lepiej dla inwestorów. 57 zł daje jakaś szanse na zyski w debiucie, gorzej jakby akcje od razu były przewartosciowane, czyż nie. Nie pozostaje nic innego jak czekać na debiut i liczyć na dobry dzień na gpw.

    Grudzień 6th, 2012 at 10:24 am

  • Zrobieni w konia przez ab pozdrawiaja

    :-(

    Marzec 20th, 2013 at 12:49 pm

  • Bartek

    Ja na Alior Sync forum http://www.banki-opinie.info/alior-sync-f5/ wyczytałem, że może byc to spowodowane kryzysem i chyba nie ma sensu się bardziej w to zagłębiać. Różne firmy inwestują i przestają inwestować. Alior Bank i tak dobrze sobie radzi na czasy obecne.

    Czerwiec 2nd, 2013 at 1:16 pm

  • Janek

    Biorąc pod uwage sytuacje ekonomiczną w Polsce i zblizające się bankructwo każdy normalny inwestor wycofał by się z Polski.

    Wrzesień 13th, 2013 at 5:47 am

  • Piotr Mazurek

    Bardzo ciekawy wpis, i dobrze się czyta. Ja osobiście jestem w trakcie szukania odpowiedniego konta inwestycyjnego i zastanawiam się mocno nad ofertą https://www.eliteprivatebanking.pl/#/pomnazanie-majatku/oferta-inwestycyjna Planuje podjąć decyzję to końca kwietnia. Możecie mi doradzić? Pozdrawiam

    Kwiecień 19th, 2017 at 11:31 pm

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe