Na rynku nieruchomości wciąż trudna sytuacja – zerkamy do listopadowego raportu.

Data:
09.12.2012
Komentarzy:
1 »

Jestem świeżo po lekturze listopadowego raportu z rynku nieruchomości, jaki co miesiąc opracowuje portal domy.pl. Informacje zawarte w materiale nie napawają optymizmem. Jak powszechnie wiadomo od wielu miesięcy średnia cena ofertowa mieszkań spada. Nie przekłada się to jednak na wzrost sprzedaży. Niższe ceny mieszkań w niedostatecznym stopniu wpływają na decyzje osób zainteresowanych zakupem własnego M. Po części winę za taki stan rzeczy ponoszą banki, które w ostatnich miesiącach poważnie ograniczyły akcję kredytową oraz wyeliminowały praktycznie kredyty walutowe.

Zdolność kredytowa wielu potencjalnych nabywców własnego M jest zwyczajnie za niska.
Drugą z przyczyn mniejszego popytu na mieszkania są obawy o sytuację finansową w tym przede wszystkim stabilność zatrudnienia. Słabnąca gospodarka, a wraz z nią rosnące bezrobocie sprawiają, że część klientów świadomie odkłada decyzję o zaciągnięciu kredytu. Pamiętać należy, że zakup mieszkania to tylko jeden wydatek. Stale rosnące koszty życia, wysokość czynszu, ceny żywności sprawiają, że rata kredytowa stanowi w domowym budżecie zbyt duży udział. Wszystko to sprawia, że dostępnych na rynku mieszkań jest o wiele więcej niż chętnych do ich kupna, co siłą rzeczy wpływa na konieczność obniżek cen przez sprzedających. Jak wynika z raportu domy.pl obecnie już na etapie przyjmowania mieszkania do sprzedaży, pośrednicy proponują właścicielom obniżenie ceny o min. 10%, aby zwiększyć szansę znalezienia kupca.

Sprzedają się głównie niewielkie lokale. Z danych zebranych w raporcie domy.pl wynika, iż w październiku b.r. ponad połowa bo 53,6% poszukiwanych lokali miała mniej niż 50 mkw. Lokum o metrażu od 50 do 70 mkw poszukiwało 31,5% klientów, a zaledwie 3,3% wyrażało zainteresowaniem mieszkaniem ponad 100 metrowym.

Gdzie najtaniej, gdzie najdroższej?
Spośród ujętych w badaniu 18 miast Polski, najtaniej mieszkanie można kupić w Łodzi i Bydgoszczy. Średnia cena za mkw to niespełna 4 tys. zł. Najdrożej tradycyjnie jest w Sopocie, ale to specyficzne miasto, które ze względu na niską ilość dostępnych lokali i atrakcyjne położenie, od lat wiedzie prym na liście cen mieszkań. Niewiele niżej na liście za Sopotem jest Warszawa ze średnią ceną 8,5 tys. zł. Dalej ceny są już sporo niższe.
I tak w Krakowie średnia cena mkw to 6,9 tys. zł, w Gdańsku, Gdyni i Wrocławiu jest to 6 tys. zł. Nie oznacza to bynajmniej, że o zakup mieszkania w tych miastach jest dużo łatwiej niż w stolicy. O wszystkim decyduje zdolność kredytowa, a więc głównie wysokość uzyskiwanych zarobków, a te jak wiadomo w wymienionych miastach są sporo niższe niż w Warszawie. Przeprowadzka do chociażby Wrocławia ma zatem sens o ile nasza pensja jest warszawska, a z tym może być ciężko czemu dowodzą chociażby dane GUS na temat średnich wynagrodzeń w poszczególnych miastach.

Podsumowując, raport powstał w oparciu o dane z 21,5 tys. ofert sprzedaży mieszkań wystawionych w portalu domy.pl w październiku br. Daje to podstawę do twierdzenia, iż w dużym stopniu oddaje prawdziwą sytuację na rynku. Wraz z wygasającym z końcem grudnia programem dopłat do kredytów  mieszkaniowych “Rodzina na Swoim”, rynek nieruchomości czekają dalsze kłopoty. Rok 2013 zapowiada się wyjątkowo ciężko dla sprzedających, którzy będą musieli iść na dalsze ustępstwa cenowe, i lepiej dla kupujących, którzy będą mogli przebierać w ofertach. Pewnym promyczkiem nadziei mogą być ostatnie obniżki stóp procentowych NBP. Druga, tym razem grudniowa obniżka powinna dać kredybiorcom ulgę w postaci niższych rat, a osobom planującym zakup własnego M, powinna ułatwić zaciągnięcie kredytu ze względu na rosnącą zdolność kredytowa. Sytuacja może się jeszcze polepszyć, gdyż Rada Polityki Pieniężnej nie wyklucza kolejnych obniżek w I kw. 2013. Dawałoby to szansę na wzrost zainteresowania kredytami w PLN, gdyż walutowe jak wspomniałem na początku zniknęły praktycznie z rynku.

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

One Response to “Na rynku nieruchomości wciąż trudna sytuacja – zerkamy do listopadowego raportu.”

  • brano

    Prawda jest taka, że kryzys w nieruchomościach trwa od dawna i nie sądzę, żeby sytuacja mogła się szybko zmienić. Jakieś nadzieje widać wyłącznie w nieruchomościach magazynowych – jartom udostępnia nawet magazyny w strefach ekonomicznych, dużo nieruchomości potaniało pod Warszawą i tak można oczekiwać ożywienia inwestycyjnego.

    Sierpień 8th, 2013 at 12:12 pm

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe