Ziemia zamiast lokaty bankowej, czyli gdzie lokować oszczędności kiedy banki płacą coraz mniej?

Data:
08.02.2013
Komentarzy:
1 »

6 lutego Rada Polityki Pieniężnej po raz czwarty w ostatnim czasie obniżyła stopy procentowe. Łącznie obniżka wyniosła aż 1%, co sprowadziło główną stopę procentową do rekordowo niskiego poziomu 3,75%. Cieszą się posiadacze kredytów i osoby planujące go zaciągnąć, gdyż niższe oprocentowanie oznacza konieczność płacenia niższych rat, a to wpływa na zdolność kredytową, czyli ocenę banku co do kwoty jaką możemy uzyskać przy aktualnych zarobkach.

Co jednak mają zrobić posiadacze oszczędności, którzy patrzą jak z miesiąca na miesiąc spada atrakcyjność bankowych depozytów? Z danych NBP na koniec 2012 roku wynika, że Polacy trzymają na lokatach blisko 270 mld zł. Niewiele mniej bo 230 mld zł spoczywa na rachunkach bieżących. Są to więc ogromne sumy, które aż się prosi aby zarabiały jak najwięcej. Tylko jak to zrobić, skoro po lutowej obniżce stóp przez RPP, banki z pewnością dalej obniżą oprocentowanie lokat?

Część posiadaczy oszczędności zniechęconych niskim zyskiem z lokat może zacząć spoglądać na inne formy inwestowania. Stąd już krok do funduszy inwestycyjnych lub zakupu akcji na GPW. Jeśli jednak boimy się rynku finansowego można rozważyć zakup czegoś co jest bardziej namacalne niż chociażby jednostki uczestnictwa funduszu inwestycyjnego.

Tym czymś może być inwestycja w ziemię. Należy ona do tzw. inwestycji alternatywnych, które w ostatnich latach stają się coraz popularniejsze. Oczywiście jak w większości inwestycji nie ma pewności, że zarobimy na ziemi więcej niż np., na lokacie czy obligacjach skarbowych. Zawsze wskazany jest umiar i zdrowy rozsądek. Kupno ziemi za całość oszczędności może okazać się niewypałem, a wtedy pozostanie jedynie niesmak.

W prasie, internecie od lat można przeczytać, że ceny gruntów, zwłaszcza rolnych cały czas rosną. Problem w tym, że są to dane historyczne i trudno liczyć, że taki sam wzrost utrzyma się w kolejnych latach. Tak jak w każdej inwestycji także w przypadku ziemi są lepsze i gorsze okresy. Nie ulega wątpliwości, że inwestowanie w ziemię wymaga sporej wiedzy, dlatego też warto wesprzeć się opinią fachowców. Za takie doradztwo przyjdzie nam zapłacić z pewnością prowizję, ale za to zwiększamy znacznie swoje szanse na rynku inwestycji w grunty rolne. Do tego potrzebna jest nie tylko wiedza o możliwości zakupu ziemi w atrakcyjnej lokalizacji, ale również doświadczenie w jej przekształceniu tak, aby z ziemi rolnej uzyskać działki pod zabudowę. Dodajmy do tego znajomość przepisów prawnych i podatkowych a uzyskamy pełny obraz ile czynników należy brać pod uwagę decydując się na tego typu inwestycję.

Bez wątpienia na tym tle lokata terminowa wydaje się niezwykle klarownym produktem. Z góry znamy wysokość zysku, wiemy jaki podatek zostanie odprowadzony. Założenie lokaty, nie wymaga ponadto praktycznie żadnych formalności. Coraz więcej banków umożliwia założenie lokaty bez wychodzenia z domu.

Zaletą lokat jest poza tym:
- względnie swobodny dostęp do kapitału,
- niewielka kwota potrzebna do jej założenia,
- krótki termin trwania lokaty.

O ile na inwestycje w ziemię należy patrzeć w perspektywie 3-5 lat o tyle lokatę możemy założyć już na 1 mc. W najgorszym razie zerwanie lokaty oznacza, że nie otrzymamy odsetek za czas jej trwania, choć i tu widać poprawę w polityce banków. Część z nich oferuje naliczenie odsetek do dnia zerwania lokaty lub zmniejsza je o 50% wobec pierwotnej wysokości.

W przypadku zakupu ziemi, trudno raczej mówić o łatwym dostępie do zamrożonego kapitału, czy gwarancji zysku. Popyt i podaż, bieżąca koniunktura gospodarcza, plany zagospodarowania terenu, dostęp do kredytów decydować mogą o tym na ile atrakcyjna będzie nasza gruntowa inwestycja.

Próbując odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ziemia może być alternatywą dla lokaty terminowej można powiedzieć, że tak, ale pod pewnymi warunkami:

- pieniądze, które inwestujemy w ziemię nie powinny stanowić więcej niż 20-30% naszych oszczędności,
- musimy mieć świadomość, że środki zostaną zamrożone na min. 3 lata, a ich odmrożenie może być kosztowne tj. otrzymamy mniej niż wpłaciliśmy. Jeśli zechcemy nagle spieniężyć naszą ziemię, musi znaleźć się na nią kupiec gotowy wyłożyć oczekiwaną przez nas kwotę. A to wcale nie musi być proste, zwłaszcza w okresie pogorszenia koniunktury wiele osób wstrzymuje się z inwestycjami, a jeśli już to szukają okazji cenowych. Okazja dla klienta oznacza dla nas niższą kwotę za posiadane dobro.
- warto zdać się na pomoc firmy, które na co dzień zajmują się tego typu inwestycjami. W zamian za prowizję poprowadzą nasze sprawy tak, aby zdjąć z naszej głowy całą masę obowiązków, które towarzyszą nabyciu, przekształceniu, a w końcu sprzedaży ziemi z zyskiem.

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

One Response to “Ziemia zamiast lokaty bankowej, czyli gdzie lokować oszczędności kiedy banki płacą coraz mniej?”

  • Gość Gość

    A co Ci z tego, że będą płacić wysoki procent – jak pieniądz traci na wartości może i tyle samo?

    Marzec 18th, 2016 at 10:00 pm

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe