PZU i LOT zwolnią w sumie 1300 pracowników

Data:
14.02.2013
Komentarzy:
0 »

Nie dalej jak w weekend pisałem, że styczeń b.r. okazał się fatalny dla rynku pracy, gdyż przybyło w nim blisko 160 tys. osób bez pracy. Nie minęło wiele czasu a kolejne firmy informują o masowych zwolnienia. Masowych, gdyż redukcja stanowisk personelu pokładowego i pilotów o 40% jest wynikiem bardzo dużym zwłaszcza w tak znanej firmie jaką są bez wątpienia Polskie Linie Lotnicze LOT.

We wtorek 13 lutego Radio PIN podało do wiadomości, że ze zdobytych przez jednego z reporterów informacji wynika, iż LOT szykuje prawdziwie zimny prysznic dla pilotów, stewardess i stewardów. Zwolnienia tzw.  personelu pokładowego sięgnąć mają 40%. Jakby tego było mało pracę ma stracić 25% pracowników administracji. Łącznie więc z LOT-u odejść może nawet 700 osób czyli 30% spośród 2100 pracowników. Pozostałym, pracodawca ma zafundować obniżkę pensji średnio o 25%.

Największy ubezpieczyciel PZU, podał z kolei informację, iż zarząd spółki zdecydował o kontynuacji procesu restrukturyzacji. Oszczędności na pracownikach będą spore, gdyż PZU planuje zwolnić 630 osób, a ponadto 2500 pracowników ma otrzymać nowe warunki pracy i płacy (czytaj gorsze).

Przykład tych dwóch firm dowodzi tylko w jak trudnym miejscu się znajdujemy. Nawet firmy o rozpoznawalnej, silnej pozycji muszą ciąć koszty osobowe w pogoni za oszczędnościami, gdyż zyski spadają, a to nie podoba się akcjonariuszom. Zwiększanie wydajności poprzez zmniejszanie przerostów zatrudnienia jakie bez wątpienia występują w wielu firmach wielkości PZU ma jednak jakieś limity. Pytanie, gdzie leży kres tych oszczędności i czy aby zwolnienie kilkuset osób, po początkowych korzyściach finansowych (więcej gotówki w firmie) nie odbije się na jakości obsługi klienta, a ta jest kluczowa na coraz trudniejszym i konkurencyjnym rynku?

Kiedy klienci odczują spadek jakości usług zmienią firmę ubezpieczeniową, co obecnie nie jest trudne. Wówczas PZU zanotuje kolejny spadek przychodów i znów przyjdzie pora szukać oszczędności. Na domiar złego najbliższe chude lata dla gospodarki nie wróżą dobrze właśnie dużym firmom, które pomimo, że zmieniają się na lepsze mają jeszcze wiele do zrobienia.

Przykładem może tu być Telekomunikacja Polska, która w ostatnich latach zwolniła kilkanaście tysięcy osób, a pomimo to z roku na rok jej pozycja i przychody spadają. Rynek się zmienił na tyle, że model działania z lat 90-tych zupełnie się dziś nie sprawdza. To bolesna prawda, dla byłych liderów w swoich branżach. To również fatalna informacja dla pracowników, którzy przez lata mogli traktować pracodawcę typu PZU, LOT czy TP SA jako stabilne miejsce zatrudnienia. Dziś nie ma o tym mowy. Niepewność co do zatrudnienia jest coraz większa, a nawet jeśli etat zostaje to można otrzymać niższą pensję (przykład LOT) co w wielu przypadkach może oznaczać spore kłopoty dla zatrudnionych. O wpływie opisanych wyżej decyzji na gospodarkę w tym podatki nie muszę chyba pisać. Kolejne 1300 osób bez pracy to kolejne tysiące złotych miesięcznie mniej wydane na konsumpcję.

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe