Czy warto zmieniać Otwarty Fundusz Emerytalny – OFE?

Data:
16.02.2013
Komentarzy:
2 »

Otwarte Fundusze Emerytalne obchodzą w tym roku 14 lecie istnienia. Trudno w to uwierzyć, ale w 1999 roku kiedy powstawały w ramach tzw. II filara systemu emerytalnego wiązano z nimi sporą nadzieję. Przede wszystkim miały zdjąć z ZUS-u choć część ciężaru w postaci wypłaty świadczeń emerytalnych. I filar czyli ZUS plus II czyli OFE w zamyśle miały dać przyszłym emerytom względnie godne pieniądze na starość.

Po upływie tych 14 lat wiadomo, że były to raczej pobożne życzenia twórców ówczesnej reformy emerytalnej. Zakład Ubezpieczeń Społecznych już dziś ma braki w kasie na dokonywanie bieżących wypłat emerytur i rent i musi korzystać z pomocy budżetu państwa w postaci pożyczek.

OFE pomimo tylu lat istnienia nie dają nadziei na to, że pieniądze w nich zgromadzone za 20-30 lat pozwolą uzupełnić skromną emeryturę z ZUS. Ponadto coraz głośniej się mówi o marginalizacji a nawet likwidacji OFE. Środki zgromadzone na 16 mln kont w OFE są niebagatelne – 270 mld zł to suma, która pozwoliłaby skutecznie zasypać dziurę w ZUS przynajmniej na kilka lat.

Pytanie co potem, gdy emerytów będzie o wiele więcej niż obecnie, a odprowadzających składki znacznie mniej?
Tym jednak rząd wydaje się nie przejmować. W 2011 roku podjęto decyzję, która z pewnością zaszkodzi przyszłym emerytom. Mam na myśli obniżenie składki przekazywanej do OFE z 7,3% do 2,8%. W praktyce oznacza to, że co roku Otwarte Fundusze Emerytalne otrzymają kilka mld zł mniej. Kwestią, która budzi również sporo kontrowersji są wysokie koszty zarządzania naszymi środkami. Często można usłyszeń głosy, że zarządzający otrzymują pieniądze bez względu na osiągane wyniki. Zarabiają krocie nawet gdy OFE tracą miliony złotych aktywów. Taka sytuacja nie   jest zdrowa i nie zachęca do starań o wynik.

Czy zatem warto w ogóle rozważać zmianę OFE?
Odpowiedź na to pytanie jest dość prosta. Już samo istnienie OFE pozostawia wiele do życzenia. Wyniki OFE są generalnie słabe a zatem?

Po pierwsze różnice w wynikach osiąganych przez poszczególne OFE nie są zbyt duże. Pomijam tu wyniki najlepsze i skrajne. Dokładne dane na temat wyników OFE publikuje Komisja Nadzoru Finansowego na stronie. Po drugie polityka inwestycyjna OFE jest tak zbliżona, że trudno wskazać argumenty za zmianą OFE w nadziei, że nasz „nowy” OFE okaże się wyraźnie lepszy od poprzednika. Poza tym po roku, dwóch sytuacja może się odwrócić i co wówczas? Znów mamy zmieniać OFE.

Wyceny jednostek OFE zależą w dużej mierze od koniunktury na Giełdzie Papierów Wartościowych. To od udanych bądź nieudanych decyzji zarządzających zależy ostateczny wynik OFE. Historia pokazała, że jeden rok bessy na GPW skutecznie niweczył starania zarządzających z dwóch, trzech poprzednich lat. Odrobienie strat wymagało potem kolejnych trzech lat pracy. Tak było po ostatnim załamaniu giełdowym w 2009 roku.

Osiągnięcia OFE z minionych lat nie pozwalają na zbytni optymizm. Wystarczy spojrzeć na wysokość pierwszych świadczeń jakie otrzymują emeryci z OFE, którzy jako pierwsi czyli w roku 1999 roku przystąpili do OFE. I tak, pierwsza emerytura wypłacona na koniec 2009 roku wyniosła…uwaga 83 zł. Nie jest to kwota powalająca mając na uwadze, że odkładało się na nią 10 lat. No właśnie. 83 zł po 10 lat działalności OFE. Dużo to czy mało? Mało i to bardzo. W kolejnym roku średnia emerytura wyniosła 93 zł, ale już w roku 2011 zaledwie 86 zł czyli nawet mniej.
Osobiście patrząc na te dane dochodzę do wniosku, że mamy szansę na spełnienie się czarnego scenariusza (poza likwidacją OFE), że po 40 latach uczestnictwa w Otwartym Funduszu Emerytalnym otrzymamy co miesiąc maksymalnie 400-500 zł. Pamiętajmy, że co 3-4 lata na GPW przychodzi bessa, która skutecznie uszczupla wartość naszego konta. Dodajmy do tego inflację i utratę wartości pieniądze w czasie znacznie wyższą niż inflacja wynikającą ze stale rosnących kosztów życia i cen towarów, a może się okazać, że otrzymując emeryturę z OFE będzie ona dzisiejszą równowartością dużych zakupów w hipermarkecie. Dobre i to, ale czy taki był zamysł reformy. Obawiam się, że nie. Jedynymi, którzy naprawdę korzystają na działalności OFE są zarządzający i agenci nakłaniający przyszłych emerytów do przystąpienie do tego czy innego OFE.

Jedynym plusem Otwartych Funduszy Emerytalnych o ile nie zostaną one całkowicie zlikwidowane i wchłonięte przez ZUS jest to, że środki w nich zgromadzone będą dziedziczone przez najbliższe osoby z rodziny. Zawsze to lepsze niż oddać państwu to co odkładało się przez połowę życia, albo dłużej.

  • Podziel się wpisem: Wykop Facebook Blip

Komentarze

2 Responses to “Czy warto zmieniać Otwarty Fundusz Emerytalny – OFE?”

  • PIT ER

    Według mnie nie warto zmieniać, ja tak z pewnością tego nie zrobię. Miejmy nadzieję, że nie będę żałował tej decyzji. Ten tekst z pewnością mi pomógł ;)

    Luty 16th, 2013 at 10:15 pm

  • karol z sosnowca

    Gdyby nie to, że wpłacanie składek jest obowiązkowe to sam wpłacałbym te pieniądze na lokatę albo fundusz inwestycyjny, bo to szybciej mi przyniesie zyski niż to co wyprawia ZUS czy OFE. Zresztą lepiej odkładać jakiekolwiek kwoty na jakiś fundusz, nawet jeżeli przy wyborze musimy skorzystać z usług doradców finansowych niż polegać na działaniach ZUS. Oczywiście to i tak nie chroni mnie przed dewaluacją czy inflacją, ale wolę myśleć pozytywnie. Lepsza nadzieja niż późniejsze narzekanie i dorabianie do groszowej emerytury.

    Marzec 20th, 2013 at 2:32 pm

Odpowiedz:

  • Intensedebate
  • Connect
  • Twitter
  • OpenID

Wykonanie Serwisy internetowe