<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Finanseosobiste.pl Blog &#187; Gospodarka</title>
	<atom:link href="http://blog.finanseosobiste.pl/category/gospodarka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.finanseosobiste.pl</link>
	<description>finanse/gospodarka/polityka/społeczeństwo</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 23:05:56 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Warszawa polem walki dla internetowych supermarketów</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2012/02/04/warszawa-polem-walki-dla-internetowych-supermarketow/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2012/02/04/warszawa-polem-walki-dla-internetowych-supermarketow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 23:04:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[A.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Alma.pl]]></category>
		<category><![CDATA[e-spożywczak]]></category>
		<category><![CDATA[Foodini.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Fresh24.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Frisco.pl]]></category>
		<category><![CDATA[internetowy market]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/?p=704</guid>
		<description><![CDATA[Frisco.pl lider supermarketów internetowych w stolicy poinformował niedawno o rozmowach z inwestorem finansowym. Wejście inwestora z kapitałem ma wzmocnić Frisco.pl w walce z konkurentami w Warszawie, którzy ani myślą godzić się z aktualnie zajmowaną pozycją. Walczyć jest o co. Sama stolica generuje blisko 40% obrotów na rynku spożywczych e-sklepów.
Choć e-marketów spożywczych wciąż przybywa, najbardziej znane [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Frisco.pl lider supermarketów internetowych w stolicy poinformował niedawno o rozmowach z inwestorem finansowym. Wejście inwestora z kapitałem ma wzmocnić Frisco.pl w walce z konkurentami w Warszawie, którzy ani myślą godzić się z aktualnie zajmowaną pozycją. Walczyć jest o co. Sama stolica generuje blisko 40% obrotów na rynku spożywczych e-sklepów.<span id="more-704"></span></p>
<p>Choć e-marketów spożywczych wciąż przybywa, najbardziej znane to: Frisco.pl, należące do niedawna do grupy Sobiesława Zasady, A.pl notowany na NewConnect, Fresh24.pl również notowany na NewConnect, <a href="http://www.foodini.pl/zaproszenie.php?id=7929" target="_blank">Foodini.pl</a>, AlmaMarket.pl ściśle związana z siecią Alma oraz Piotr i Paweł to jest miejsce dla kolejnych podmiotów. Polski rynek internetowych supermarketów jest na początkowym etapie rozwoju. Najlepiej świadczy o tym wielkość obrotów tych sklepów na tle tradycyjnych placówek. Obecnie udział e-marketów szacuje się na zaledwie 0,1% rynku spożywczego podczas gdy średnia dla krajów wysoko rozwiniętych to 1,8%. Rekordzistą w tej dziedzinie jest Wielka Brytania z udziałem ok. 4%.</p>
<table border="0">
<tbody>
<tr>
<td><p style="text-align: center"><!-Ã¢ï¿½ï¿½Poczatek kodu HTML system3--><!-Ã¢ï¿½ï¿½(Nie moÃ�Â¼na nic wycinac z kodu)--><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=10,0,0,0" width="300" height="250" id="300x250_MM_wyprzedaz_16.11.2011" align="middle">
	<param name="allowScriptAccess" value="sameDomain" />
	<param name="allowFullScreen" value="false" />
	<param name="movie" value="http://banery.acr.pl/money_makers/wyprzedaz/300x250_MM_wyprzedaz_16.11.2011.swf?clickTag=http://cl.system3.pl/?webid=3BCB71807FDC3BA0B6DB70474E5020D9" /><param name="quality" value="high" /><param name="bgcolor" value="#ffffff" />	<embed src="http://banery.acr.pl/money_makers/wyprzedaz/300x250_MM_wyprzedaz_16.11.2011.swf?clickTag=http://cl.system3.pl/?webid=3BCB71807FDC3BA0B6DB70474E5020D9" quality="high" bgcolor="#ffffff" width="300" height="250" name="300x250_MM_wyprzedaz_16.11.2011" align="middle" allowScriptAccess="sameDomain" allowFullScreen="false" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.adobe.com/go/getflashplayer_pl" />
	</object><img src="http://vl.system3.pl/?webid=3BCB71807FDC3BA0B6DB70474E5020D9" align="bottom" width="1" height = "1" border="0" hspace="1" alt="" ><!-Ã¢ï¿½ï¿½Koniec kodu HTML system3--></p></td>
<td><p style="text-align: center"><script type="text/javascript" charset="iso-8859-2">if (document.getElementById('adKontekst_0')==null) {
var adKontekst_pola=new Array;
document.write('<scr'+'ipt type="text/javascript" charset="iso-8859-2" '+
 'src="http://adsearch.adkontekst.pl/akon/spliter?prid=3444&caid=101893&ns='
+(new Date()).getTime()+'"'+'></'+'scri'+'pt>');
}
var adc_i=adKontekst_pola.length;
 document.write("<div id='adKontekst_"+adc_i+"'>   </"+"div>");
 adKontekst_pola[adc_i]=new Object();
 adKontekst_pola[adc_i].nazwa="adKontekst_"+adc_i;
adKontekst_pola[adc_i].typ=201;
adKontekst_pola[adc_i].r=3;
adKontekst_pola[adc_i].c=1;
adKontekst_pola[adc_i].x=300;
adKontekst_pola[adc_i].y=250;
adKontekst_pola[adc_i].naroznik_lewy_gorny = 3; adKontekst_pola[adc_i].naroznik_prawy_gorny = 3; adKontekst_pola[adc_i].naroznik_lewy_dolny = 3; adKontekst_pola

[adc_i].naroznik_prawy_dolny = 3; adKontekst_pola[adc_i].spacing=4; adKontekst_pola[adc_i].scalenie=2;
adKontekst_pola[adc_i].paleta=new Object();
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_tlo="#F9F9F9";
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_tytul="#B31011";
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_opis="#002E62";
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_url="#B31011";
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_naglowek="#EFEFEF";
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_tlo_naglowka="#F9F9F9"; 
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_ramki_naglowka="#EFEFEF"; 
adKontekst_pola[adc_i].metka="text"; 
adKontekst_pola[adc_i].czy_url=true; 
adKontekst_pola[adc_i].id_koloru_metki="12";
adKontekst_pola[adc_i].nform=1154;
</script></p></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>Chętnych na udział w blisko 300 mln zł torcie (nawet na tyle wyceniany jest polski rynek internetowych marketów, źródło: Puls Biznesu 20.01.2012r.) nie brakuje. Niektórzy jak Frisco.pl skupiają się na najważniejszym rynku czyli Warszawie. Pozostali próbują zachęcić do zakupów przy komputerze mieszkańców kilku innych miast. Z e-sklepów można już skorzystać m.in. we Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku, Łodzi, Bydgdoszczy, Szczecinie, Olsztynie. Pomimo jednak, że miast tych jest kilka, nie dają one takiej rentowności jakiej oczekiwaliby właściciele.<br />
 Siła nabywcza mieszkańców mniejszych miast robi jednak swoje, a e-markety spożywcze są kojarzone często niesłusznie z luksusem, w dodatku dość drogim.</p>
<p>Każdy kto choć raz robił zakupy w internetowym e-markecie wie, że nie do końca jest to prawda, a ceny wielu produktów są zbliżone, a nawet niższe od tych z okolicznych sklepików osiedlowych. Pamiętać też należy o oszczędności czasu i wygodzie jaką daję e-markety. Zamiast nosić siatki w siarczysty mróz możemy zająć się domowymi sprawami i oczekiwać kuriera, który dowiezie nam wszystko niemalże do kuchni.</p>
<p>Konkurować można ceną albo&#8230;.opłatą za dostawę.<br />
 Do niedawna e-supermarketom pozostawało konkurować ceną i wielkością asortymentu. <br />
 Ostatnio jednak i na tym polu coś się zmienia z korzyścią dla klientów.</p>
<p>Sklep <a href="http://www.foodini.pl/zaproszenie.php?id=7929" target="_parent">Foodini.pl</a> na terenie Warszawy zrezygnował z opłaty za dostawę bez względu na wysokość zakupów. W A.pl limit ograniczono do 50 zł. Zazwyczaj za 0 zł zł przywożono zakupy za min. 150-200 zł. Widać więc, że sklepy wolą zrezygnować z części zysku byleby skusić do siebie klientów.<br />
 Darmowa dostawa dobrze wygląda w reklamach sklepów i przynajmniej w pierwszym okresie może stać się wabikiem.</p>
<p>Co jednak zrobią właściciele e-spożywczaków jeśli tym śladem pójdą wszyscy gracze? <br />
 Z pewnością spece od marketingu muszą znaleźć nowy wyróżnik na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Najłatwiej jest pozyskać klienta pierwszy raz. Dużo trudniej jest go zatrzymać, zwłaszcza jeśli ma on do wyboru 5-6 podobnych ofert. Zwykle mamy jeden, góra dwa ulubione sklepy i do nich wracamy. Trudno sobie raczej wyobrazić robienie zakupów w 5 sklepach równocześnie. Zbudowanie lojalności klientów to poważne wyzwanie dla każdego z działających <br />
 e-marketów spożywczych. Koszty marketingu nie mogą być zbyt wysokie. Wszak zadaniem sklepu jest zarabiać, a nie dokładać do interesu. Stąd najwidoczniej ruch Frisco.pl o pozyskaniu dodatkowego kapitału czy debiuty giełdowe Fresh24.pl i A.pl na NewConnect.</p>
<table border="0">
<tbody>
<tr>
<td><p style="text-align: center"><script type="text/javascript" charset="iso-8859-2">if (document.getElementById('adKontekst_0')==null) {
var adKontekst_pola=new Array;
document.write('<scr'+'ipt type="text/javascript" charset="iso-8859-2" '+
 'src="http://adsearch.adkontekst.pl/akon/spliter?prid=3444&caid=101893&ns='
+(new Date()).getTime()+'"'+'></'+'scri'+'pt>');
}
var adc_i=adKontekst_pola.length;
 document.write("<div id='adKontekst_"+adc_i+"'>   </"+"div>");
 adKontekst_pola[adc_i]=new Object();
 adKontekst_pola[adc_i].nazwa="adKontekst_"+adc_i;
adKontekst_pola[adc_i].typ=201;
adKontekst_pola[adc_i].r=3;
adKontekst_pola[adc_i].c=1;
adKontekst_pola[adc_i].x=300;
adKontekst_pola[adc_i].y=250;
adKontekst_pola[adc_i].naroznik_lewy_gorny = 3; adKontekst_pola[adc_i].naroznik_prawy_gorny = 3; adKontekst_pola[adc_i].naroznik_lewy_dolny = 3; adKontekst_pola

[adc_i].naroznik_prawy_dolny = 3; adKontekst_pola[adc_i].spacing=4; adKontekst_pola[adc_i].scalenie=2;
adKontekst_pola[adc_i].paleta=new Object();
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_tlo="#F9F9F9";
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_tytul="#B31011";
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_opis="#002E62";
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_url="#B31011";
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_naglowek="#EFEFEF";
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_tlo_naglowka="#F9F9F9"; 
adKontekst_pola[adc_i].paleta.kolor_ramki_naglowka="#EFEFEF"; 
adKontekst_pola[adc_i].metka="text"; 
adKontekst_pola[adc_i].czy_url=true; 
adKontekst_pola[adc_i].id_koloru_metki="12";
adKontekst_pola[adc_i].nform=1154;
</script></p></td>
<td><p style="text-align: center"><!-Ã¢ï¿½ï¿½Poczatek kodu HTML system3--><!-Ã¢ï¿½ï¿½(Nie moÃ�Â¼na nic wycinac z kodu)--><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=10,0,0,0" width="300" height="250" id="300x250_MM_wyprzedaz_16.11.2011" align="middle">
	<param name="allowScriptAccess" value="sameDomain" />
	<param name="allowFullScreen" value="false" />
	<param name="movie" value="http://banery.acr.pl/money_makers/wyprzedaz/300x250_MM_wyprzedaz_16.11.2011.swf?clickTag=http://cl.system3.pl/?webid=3BCB71807FDC3BA0B6DB70474E5020D9" /><param name="quality" value="high" /><param name="bgcolor" value="#ffffff" />	<embed src="http://banery.acr.pl/money_makers/wyprzedaz/300x250_MM_wyprzedaz_16.11.2011.swf?clickTag=http://cl.system3.pl/?webid=3BCB71807FDC3BA0B6DB70474E5020D9" quality="high" bgcolor="#ffffff" width="300" height="250" name="300x250_MM_wyprzedaz_16.11.2011" align="middle" allowScriptAccess="sameDomain" allowFullScreen="false" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.adobe.com/go/getflashplayer_pl" />
	</object><img src="http://vl.system3.pl/?webid=3BCB71807FDC3BA0B6DB70474E5020D9" align="bottom" width="1" height = "1" border="0" hspace="1" alt="" ><!-Ã¢ï¿½ï¿½Koniec kodu HTML system3--></p></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>internetowy market, e-spożywczak, Frisco.pl, Fresh24.pl, a.pl, <a href="http://www.foodini.pl/zaproszenie.php?id=7929" target="_blank">Foodini.pl</a>, Alma.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2012/02/04/warszawa-polem-walki-dla-internetowych-supermarketow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kurczy się rynek kredytów samochodowych, ale czy może to kogoś dziwić?</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/05/25/kurczy-sie-rynek-kredytow-samochodowych-ale-czy-moze-to-kogos-dziwic/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/05/25/kurczy-sie-rynek-kredytow-samochodowych-ale-czy-moze-to-kogos-dziwic/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 May 2010 11:32:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[kredyty samochodowe]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż samochodów w Polsce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/?p=326</guid>
		<description><![CDATA[Firma Open Finance we współpracy z Instytutem Badań Rynku Samochodowego Samar opublikowała właśnie wyniki ankiety dotyczącej liczby udzielonych kredytów samochodowych w I kwartale 2010 roku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Firma Open Finance we współpracy z Instytutem Badań Rynku Samochodowego Samar opublikowała właśnie wyniki ankiety dotyczącej liczby udzielonych kredytów samochodowych w I kwartale 2010 roku. Nie trudno zgadnąć, że wyniki te są gorsze niż rok roku. W całym 2009 roku Polacy zaciągnęli o 16% mniej kredytów niż rok wcześniej.  I to pomimo że banki i dealerzy samochodowi kuszą jak mogą oferując kredyt na 0% czy kredyt w EURO czy CHF, które są tańsze.<span id="more-326"></span></p>
<p><strong>Czy spadek liczby udzielanych kredytów jest niespodzianką?</strong><br />
 Wystarczy spojrzeć na wielkość sprzedaży samochodów w Polsce, aby odpowiedzieć sobie nie.<br />
 Od czasu do czasu w prasie można przeczytać komentarze na temat potencjału polskiego rynku motoryzacyjnego i tego jak wiele samochodów rocznie Polacy powinni kupować. Kiedy słyszy się liczbę 1 mln sprzedanych aut rocznie można jedynie się uśmiechąć szeroko, a zaraz potem wrócić do realiów. A te są dla Polski bardzo smutne.</p>
<p>Nasi zachodni sąsiedzi, Niemcy, choć są tylko 2,5 krotnie większym krajem biorąc pod uwagę ilość mieszkańców kupują średnio 10 razy więcej samochodów niż Polacy. Przykładowo, w kryzysowym 2009 roku, Niemcy kupili aż 3,8 mln aut.</p>
<p>Francuzi mający tylko o połowę więcej obywateli w tym samym czasie 2,3 mln aut. Zbliżona sprzedaż miała miejsce w Wielkiej Brytanii.</p>
<p>A w Polsce sprzedaż rzędu 300-330 tys. samochodów rocznie uważana jest za sukces.</p>
<p>Niemcy w ubiegłym roku oddawali na złom stare samochody, aby dostać 2500 euro dopłaty do zakupu nowych aut. Część tego złomu trafia na polskie drogi siejąc zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu.</p>
<p>Statystyki importu używanych samochodów z krajów UE są przerażające. Od czasu wejścia do UE Polacy sprowadzili ponad 5,5 mln samochodów. W znacznej części są to pojazdy grubo ponad 10 letnie nie spełniające obecnych norm bezpieczeństwa, nie mówiąc już o ochronie środowiska.</p>
<p>Polaków zwyczajnie nie stać na nowe samochody. I jeszcze przez wiele lat nie będzie stać. <br />
 Nawet na tak małe i względnie tanie jakie produkują krajowe fabryki Fiata. <br />
 Co z tego, że fabryki te w 2009 roku wyprodukowały 600 tys. samochodów skoro 97% z nich trafiła na eksport.</p>
<p>Banki choć wychodzą naprzeciw klientom ułatwiając zakup używanych samochodów też niewiele mogą pomóc. Przemysł motoryzacyjny jest potężną gałęzią gospodarki. Zakup nowych samochodów napędza kolejne branże oraz zwiększa bezpieczeństwo uczestników ruchu jak również zatrucie środowiska. Polska jednak na tym nie korzysta.</p>
<p>Ciekawa a zarazem tragiczna wydaje się perspektywa najbliższych 5-10 lat kiedy to będące w fatalnym stanie technicznym 15-20 samochody będą porzucane przez właścicieli. Często dosłownie gdzie popadnie z leśną drogą włącznie.</p>
<p><strong>Czy rząd, jaki by nie był będzie przygotowany na problem zezłomowania 5,5 mln zł aut?</strong><br />
 Zapewne jak zwykle rozwiązania będą przygotowywane na kolanie, a to co powstanie i tak będzie wątpliwej jakości.<br />
 Jedno wydaje się pewne.<br />
 Na to, że ktoś odkupi ten złom od Polaków tak jak my teraz od Niemców nie mamy co liczyć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/05/25/kurczy-sie-rynek-kredytow-samochodowych-ale-czy-moze-to-kogos-dziwic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sprzedaż akcji PZU czyli szaleństwo dobiega końca.</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/04/29/sprzedaz-akcji-pzu-czyli-szalenstwo-dobiega-konca/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/04/29/sprzedaz-akcji-pzu-czyli-szalenstwo-dobiega-konca/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 10:45:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[akcje PZU]]></category>
		<category><![CDATA[IPO PZU]]></category>
		<category><![CDATA[PZU]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż akcji PZU]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/?p=310</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy wydawało się już, że sprzedaż akcji PZU skończy się zgodnie z planem 28.04 o godz. 16, Skarb Państwa zdecydował się na sprzedaż dodatkowego pakietu akcji i wydłużył o kilka godzin  przyjmowanie zapisów na akcje.
Tak czy inaczej, to co się dzieje przy okazji oferty publicznej PZU można nazwać szaleństwem połączonym z naganianiem. Według szacunków biur [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy wydawało się już, że sprzedaż akcji PZU skończy się zgodnie z planem 28.04 o godz. 16, Skarb Państwa zdecydował się na sprzedaż dodatkowego pakietu akcji i wydłużył o kilka godzin  przyjmowanie zapisów na akcje.<span id="more-310"></span></p>
<p>Tak czy inaczej, to co się dzieje przy okazji oferty publicznej PZU można nazwać szaleństwem połączonym z naganianiem. Według szacunków biur maklerskich zapisy na akcje ubezpieczyciela może złożyć nawet 300 tys. Polaków. Mając na uwadze, że każdy może kupić tylko 30 akcji może się okazać, że zbyt duża liczba chętnych jeszcze bardziej zmniejszy ten limit. Pula akcji przeznaczona dla drobnych inwestorów ma swój limit. Po rozliczeniu całej emisji może się okazać, że zamiast 30 akcji inwestorzy otrzymają 25.</p>
<p>Przy całym tym zbiorowym szaleństwie jakie towarzyszy ofercie PZU nasuwa się pytanie.<br />
 Skoro spółka jest taka doskonała to po co tyle szumu i namawiania? Akcje powinny się rozejść na pniu bez słowa zachęty. A może sprawa jak to zwykle bywa ma tzw. drugie dno.<br />
 Oferta publiczna PZU pełni bowiem trzy role równocześnie.</p>
<p>1. Ma zakończyć spór z Eureko, który trwa od lat i groził zapłaceniem przez Polskę wielomiliardowego odszkodowania. Sam Minister Skarbu, Aleksander Grad w wywiadzie dla Polska Times 28.04 stwierdził „Udziały w PZU sprzedaje głównie Eureko, Skarb Państwa sprzedaje tylko 5%.”<br />
 2. Załata coraz większą dziurę w kasie państwa – po marcu siegała ona 40% rocznego planu.<br />
 3. Będzie dobrym PR dla Ministerstwa Skarbu, które to dwa lata temu obiecywało szybką prywatyzację i miliardy dochodów z tego tytuły. Sukces oferty PZU z pewnością przysłoni braki na tym polu.</p>
<p>Był sam miód, jest i łyżka dziegciu.<br />
 Inwestorzy, którzy dali się skusić na zakup akcji w pierwszych dniach oferty tuż pod jej koniec mogą nie być już tacy zachwyceni swoim wyborem. Oczywiście pod warunkiem, że śledzą informacje ze spółki i czytają opinie niezależnych analityków, a nie wierzą tylko w to co usłyszeli w biurze maklerskim przy okazji zakładania rachunku. Domy maklerskie liczyły na żniwa w postaci wzrostu liczby prowadzonych rachunków i się nie zawiodły. To dla nich prawdziwy prezent ze strony Ministerstwa Skarbu.</p>
<p>Wracając do łyżki dziegciu to 26 kwietnia w mediach pojawiła się informacja o wynikach finansowych PZU za I kwartał b.r. Wyniki te nie nastrajają optymizmem. Ubezpieczyciel zarobił o 30% mniej niż w tym samym okresie 2009 roku. Daje o sobie znać zmniejszenie aktywów spółki po wypłacie mega dywidendy pół roku temu. Przypomnę, że wówczas wydrenowano PZU z 12,7 mld zł. A to właśnie aktywa stanowiły podstawę do działalności lokacyjnej, z której ubezpieczyciel czerpał bardzo wysokie przychody. Ubytek aktywów jest więc szybko odczuwalny, a można się spodziewać dalszych zakusów na kasę spółki. Co to oznacza nie trzeba chyba wyjaśniać.</p>
<p>Reasumując, PZU jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w Polsce. Ma zrozumiały dla inwestorów model biznesu. Te dwa czynniki wraz z potężną akcją promocyjną gwarantują zainteresowanie ofertą. Inna sprawa, że firma duża nie znaczy dobra, efektywna. Branża ubezpieczeniowa ma przed sobą dobre perspektywy. Pytanie czy PZU, dobrze kojarzone głównie przez starszych klientów i działające w znacznej części jako fundusz inwestycyjny będzie w stanie utrzymać udział w rynku i zarabiać solidne pieniądze. Wyniki finansowe są kluczowe dla kursu akcji ubezpieczyciela. Wielkość i marka firmy niewiele znaczą dla inwestorów jeśli zamiast zysków  poniosą oni straty. Jak będzie w przypadku PZU przekonamy się już 14 mają w dniu debiutu oraz co ważniejsze w kolejnych tygodniach i miesiącach giełdowego bytu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/04/29/sprzedaz-akcji-pzu-czyli-szalenstwo-dobiega-konca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PolRest – THE END – czyli koniec restauratora z GPW.</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polrest-%e2%80%93-the-end-%e2%80%93-czyli-koniec-restauratora-z-gpw/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polrest-%e2%80%93-the-end-%e2%80%93-czyli-koniec-restauratora-z-gpw/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 20:52:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Polrest]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/?p=255</guid>
		<description><![CDATA[Przypomnę tylko, że PolRest wchodził na warszawski parkiet w maju 2007 roku czyli tuż przed szczytem hossy. Co było potem, wszyscy wiemy. Spółka weszła na GPW siłą rozpędu i tego, że praktycznie każde akcje znajdywały nabywców bez względu na to, czy spółka miała sensowny pomysł na biznes czy raczej obiecywała gruszki na wierzbie.
Zarząd PolRestu przed [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomnę tylko, że PolRest wchodził na warszawski parkiet w maju 2007 roku czyli tuż przed szczytem hossy. Co było potem, wszyscy wiemy. Spółka weszła na GPW siłą rozpędu i tego, że praktycznie każde akcje znajdywały nabywców bez względu na to, czy spółka miała sensowny pomysł na biznes czy raczej obiecywała gruszki na wierzbie.<span id="more-255"></span></p>
<p>Zarząd PolRestu przed debiutem zapowiadał szybką ekspansję i zwiększenie liczby posiadanych lokali. Jednym z gwarantów sukcesu miał być szybko rosnący popyt na usługi gastronomiczne.</p>
<p>Tyle teorii. Pora na realia.<br />
Często słyszy się głosy, że polski rynek gastronomiczny ma ogromny potencjał wobec Zachodniej Europy, gdyż Polacy zostawiają w restauracjach wielokrotnie mniejsze kwoty niż Francuzi czy Niemcy. Zapomina się przy tym o różnicach kulturowych, a przede wszystkim o różnicy w dochodach obywateli. </p>
<p>Z opublikowanych dwa lata temu danych firmy Horizons for Success (HfS) wynikało dobitnie, że Polska jest daleko w tyle pod względem wydatków na jedzenie w restauracjach czy kawiarniach.<br />
Dane liczbowe były dla Polski druzgocące. <br />
Liderzy Niemcy wydali w 2007 na w/w cel 64 mld euro. Kolejne miejsca w rankingu zajęli: Francuzi – 54 mld euro, Brytyjczycy 44 mld euro, Włosi – 37 mld euro, Hiszpanie, do których tak często porównuje się Polskę wydali 34 mld euro, a Polacy&#8230;ledwie 4,8 mld euro. Jeśli do tego przyjmiemy, że Polska w 2/3 stanowi prowincję, na której nie ma lokali z prawdziwego zdarzenia, nie mówiąc o restauracjach z wyższej półki ukazuje się nam obraz gastronomicznego zaścianka Europy.</p>
<p>Polaków nie stać na jedzenie poza domem, ponieważ jest to droga impreza. Pozostają więc restauracje sieciowe typu McDonald&#8217;s, Pizza Hut, KFC (obie należą do giełdowego Amrestu), czy Sfinks.</p>
<p>Historia ostatnich dwóch lat pokazała, że kryzys dotknął nawet największych graczy notowanych na GPW. W przypadku Sfinksa mówiło się nawet o możliwości upadłości. Następnie rozegrała się batalia o przejęcie kontroli nad spółką przez konkurencyjny Amrest. W ostateczności właściciele Sfinksa z pomocą znanego biznesmena Sylwestra Cacka odzyskali władzę w spółce i przeprowadzają plan naprawczy. Obie wymienione spółki mają jednak liczną sieć restauracji oraz znaną markę, która jest niezwykle ważna na krajowym rynku.</p>
<p>Startujący z kilkunastoma lokalami PolRest miał więc niemal od początku „pod górę” zważywszy na słabą rozpoznawalność marki. Realia okazały się brutalne i spółka od dawna miała poważne kłopoty. Już w dwa lata po debiucie giełdowym z PolRestu płynęły niepokojące sygnały o stratach liczonych w milionach złotych. Przypomnę, że spółka zebrała od inwestorów 25 mln zł. Niemalże drugie tyle spółka pożyczyła od dwóch banków: PKO BP oraz Deutsche Banku. Oba banki wypowiedziały spółce umowy kredytowe w obawie przed jej upadłością. I trudno się im dziwić skoro PolRest miał po III kwartałach 2009 roku 15 mln zł straty netto. <br />
Już w 2009 roku sprawą PolRestu zainteresowały się Komisja Nadzoru Finansowego i Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Wszystko, że mętne transakcje finansowe i rzekomo planowaną fuzję z innym podmiotem.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-256" href="http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polrest-%e2%80%93-the-end-%e2%80%93-czyli-koniec-restauratora-z-gpw/logopolrest/"><img class="alignleft size-full wp-image-256" style="float: left;" title="logopolrest" src="http://blog.finanseosobiste.pl/wp-content/uploads/2010/03/logopolrest.jpg" alt="" width="127" height="58" /></a>Od tamtej pory mineło pół roku. 15 lutego spółka przekazała do prasy wiadomość o zaprzestaniu działalności i sprzedaży restauracji. Przyznała również, że nie widzi możliwości dalszej działalności. Kto uwierzył w perspektywy spółki 2,5 roku temu srogo się zawiódł. Kurs PolRestu  spadł z 38 zł do 60 groszy obecnie. To najlepszy dowód, że na GPW nie tylko się zarabia&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polrest-%e2%80%93-the-end-%e2%80%93-czyli-koniec-restauratora-z-gpw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Gorące stołki” czyli słów parę o zmianach na wysokich stanowiskach.</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/%e2%80%9egorace-stolki%e2%80%9d-czyli-slow-pare-o-zmianach-na-wysokich-stanowiskach/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/%e2%80%9egorace-stolki%e2%80%9d-czyli-slow-pare-o-zmianach-na-wysokich-stanowiskach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2010 11:44:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[bielecki]]></category>
		<category><![CDATA[pko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/%e2%80%9egorace-stolki%e2%80%9d-czyli-slow-pare-o-zmianach-na-wysokich-stanowiskach/</guid>
		<description><![CDATA[Rok 2009 przebiegał pod hasłem walki z kryzysem finansowym jaki ogarnął świat pod koniec 2008 roku. Niejako w cieniu kryzysu, mieliśmy do czynienia ze sporymi zmianami na wysokich stanowiskach w instytucjach finansowych i nie tylko. Po części to wina samego kryzysu. Nie można jednak zapominać o mocnym upolitycznieniu wielu instytucji, gdzie stanowiska prezesów należą do  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rok 2009 przebiegał pod hasłem walki z kryzysem finansowym jaki ogarnął świat pod koniec 2008 roku. Niejako w cieniu kryzysu, mieliśmy do czynienia ze sporymi zmianami na wysokich stanowiskach w instytucjach finansowych i nie tylko. Po części to wina samego kryzysu. Nie można jednak zapominać o mocnym upolitycznieniu wielu instytucji, gdzie stanowiska prezesów należą do  wyjątkowo „gorących”. <span id="more-219"></span></p>
<p>Największe zmiany ubiegłego roku, godne wymienienia to z pewnością:</p>
<p>1. Odejście Jana Krzysztofa Bieleckiego ze stanowiska prezesa banku Pekao SA</p>
<p>Odejście J. Krzysztofa Bieleckiego wywołało sporo zamieszania w mediach. Spekulowano o przyczynach takiej decyzji. Jedną z możliwości jaka się pojawiła w komentarzach była chęć powrotu do polityki.</p>
<p>Jak wiadomo za kilka miesięcy ruszy kampania prezydencka. Aspirujący do stanowiska głowy państwa premier Donald Tusk będzie z pewnością szukał swego następcy. Jan Krzysztof Bielecki wydaje się do tej roli odpowiedni. Tylko on jednak zna prawdziwy powód odejścia z Pekao SA. Równie dobrze może to być chęć powrotu do polityki co niechęć do działań jakie podejmuje właściciel Pekao SA czyli włoski Unicredit. Brak wpływu na rozwój banku i bycie prezesem głównie na papierze nie każdemu może pasować.</p>
<p>2. Zmiana na stanowisku prezesa drugiego co do wielkości banku w kraju czyli PKO BP.</p>
<p>Jerzy Pruski, sprawował swą funkcje ledwie 14 miesięcy. Musiał ustąpić po konflikcie z ministrem skarbu. Pamiętamy słynne przepychanki związane z wypłątą megadywidendy w PKO BP a następnie pomysł emisji akcji w celu dokapitalizowania banku. Różnice zdań co do wielkości dywidendy i formy emisji akcji okazały się do pogodzenia. Prezes musiał pogodzić się z decycją o odejściu. Na otarcie łez Jerzy Pruski został prezesem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.</p>
<p>3. Z TFI do PKO BP czyli przejście wieloletniego prezesa Pioneer TFI, Zbigniewa Jagiełły na stanowiska zajmowane przez w/w Jerzego Pruskiego. W tym wypadku finansista zmienia branżę z którą był związany przez długie lata. Ile w tym efektu wypalenia, a ile potrzeba nowych wyzwań jakim z pewnością jest funkcja prezesa PKO BP? Nowemu prezesowi pozostaje życzyć powodzenia i przede wszystkim dłuższej kadencji. Będzie to miało z pewnością lepszy skutek dla rozwoju banku niż częste roszady, które uniemożliwiają wdrożenia większych zmian.</p>
<p>Wymienione powyżej osoby to podium.</p>
<p>Warto wspomnieć jeszcze kilka firm i nazwisk:</p>
<p>Orange i odejście prezes, Grażyny Piotrowskiej-Oliwy,</p>
<p>LOT – zyskał nowego prezesa w osobie Sebastiana Mikosza,</p>
<p>KGHM – posadę prezesa stracił Mirosław Krutin,</p>
<p>To tylko największe roszady personalne w bardzo znanych firmach.</p>
<p>Kryzys, upolitycznienie i wszelkiego rodzaju spory wśród akcjonariuszy sprawiły, że ubiegły rok było pod względem zmian personalnych wyjątkowo obfity. Przed nami kolejne 12 mcy. Ciekaw jestem o kim będę mógł napisać za rok.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/%e2%80%9egorace-stolki%e2%80%9d-czyli-slow-pare-o-zmianach-na-wysokich-stanowiskach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dyrektywa nie zastąpi zdrowego rozsądku i etyki w biznesie.</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2009/12/28/dyrektywa-nie-zastapi-zdrowego-rozsadku-i-etyki-w-biznesie/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2009/12/28/dyrektywa-nie-zastapi-zdrowego-rozsadku-i-etyki-w-biznesie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 13:09:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/2009/12/28/dyrektywa-nie-zastapi-zdrowego-rozsadku-i-etyki-w-biznesie/</guid>
		<description><![CDATA[Unijna dyrektywa MiFID urasta do roli cudownego leku na chorobę zwaną „opcje walutowe”. Wicepremier i minister gospodarki, Waldemar Pawlak, od początku wybuchu afery z opcjami walutowymi wykazywał się dużą inicjatywą i próbował stawać w obronie przedsiębiorców, którzy często przez własną niewiedzę wpadli w pułapkę jaką były opcje walutowe.Nie należy jednak zapominać, że obok zwykłej nieznajomości [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Unijna dyrektywa MiFID urasta do roli cudownego leku na chorobę zwaną „opcje walutowe”. Wicepremier i minister gospodarki, Waldemar Pawlak, od początku wybuchu afery z opcjami walutowymi wykazywał się dużą inicjatywą i próbował stawać w obronie przedsiębiorców, którzy często przez własną niewiedzę wpadli w pułapkę jaką były opcje walutowe.<span id="more-216"></span>Nie należy jednak zapominać, że obok zwykłej nieznajomości zasad funkcjonowania opcji walutowych zdarzały się przypadki nadmiernej chciwości. Skutkiem tego było w kilku przypadkach doprowadzenie firmy na skraj upadłości.</p>
<p>Wracając do tematu. Samo wejście w życie dyrektywy nie załatwia sprawy. Potrzebne są do tego inne czynniki. Etyka, uczciwość pracowników instytucji oferujących opcje, wiedza klientów, a nade wszystko zdrowy rozsądek. Instrument finansowy jakim jest opcja nie powinien być traktowany na równi z lokatą bankową gdzie końcowy wynik jest łatwy do przewidzenia. Słabość krajowej waluty jaką mogliśmy zaobserwować w drugiej połowie 2008 roku sprawiła, że wszelkie założenia co do potencjalnych zysków legły w gruzach.<br />
Gwałtownego osłabienia PLN wobec USD o blisko 50% i EUR o blisko 40% nie można było uniknąć. Można było jednak ograniczyć ryzyko ograniczając wartość zawieranych transakcji opcyjnych. Przypomnę, że niektórzy przedsiębiorcy (eksporterzy) lub reprezentujące je osoby zawierały transakcje o wartości kilkukrotnie przewyższających ich wpływy ze sprzedaży. Żadna dyrektywa nie zabezpiecza przed taką lekkomyślnością.</p>
<p>Konieczne byłoby wprowadzenie zapisów jasno regulujących, iż wartość opcji jakie nabywa firma nie może być wyższa niż wartość spodziewanych wpływów walutowych. Pamiętajmy cały czas, że rolą opcji walutowych powinno być ograniczenie ryzyka walutowego, a nie dążenie do zysku.</p>
<p>Bank udzielając firmie kredytu opiera się na tzw. zdolności kredytowej i wylicza, że klient jest w stanie przeznaczyć na spłatę rat np. 20% miesięcznych wpływów. Jakim zatem cudem często ten sam bank sprzedawał opcje walutowe firmie, która potrzebowała ich znacznie mniej niż wynika z jej skali działalności ? Czy pracownik banku poinformował dokładnie przedsiębiorcę o ryzyku wiążącym się z opcjami?</p>
<p>Podobne pytania można mnożyć. I to one powinny być podstawą do wdrożenia dyrektywy. Sztywne przeniesienie przepisów może nie przynieść spodziewanych efektów, ponieważ nie uwzględnia polskich realiów jak choćby wspomniane wcześniej: słabość krajowej waluty oraz niewielka wiedza na temat instrumentów finansowych, co smutne wśród osób decyzyjnych w przedsiębiorstwach. W takiej sytuacji o różne wpadki nie jest trudno.</p>
<p>Banki i inne instytucje finansowe, które oferują opcje walutowe mają pół roku na dostosowanie się do nowych wytycznych. Ideałem byłoby stworzyć odrębne przepisy, dostosowane do naszych realiów, a następnie ich przestrzeganie. Wówczas i klient, i bank trzy razy pomyślą nim kupią lub sprzedadzą opcje walutowe lub inne produkty o zaawansowanej konstrukcji.</p>
<p>Obawiam się jednak, że na stworzenie takich przepisów „na miarę” nie ma szans i Polska będzie musiała zadowolić się ogólną dyrektywą. Lepsze to niż nic, ale nie załatwia to sprawy. Dopóki Polska nie przyjmie wspólnej waluty, ryzyko związane z walutami pozostaje.</p>
<p>W nowym roku, wszystkim przedsiębiorcom i bankierom pozostaje życzyć rozsądku i uczciwości we wzajemnych relacjach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2009/12/28/dyrektywa-nie-zastapi-zdrowego-rozsadku-i-etyki-w-biznesie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

