<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Finanseosobiste.pl Blog</title>
	<atom:link href="http://blog.finanseosobiste.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.finanseosobiste.pl</link>
	<description>finanse/gospodarka/polityka/społeczeństwo</description>
	<lastBuildDate>Sun, 07 Mar 2010 21:37:26 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Polacy pokochali zakupy żywności w internecie</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polacy-pokochali-zakupy-zywnosci-w-internecie/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polacy-pokochali-zakupy-zywnosci-w-internecie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 21:28:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[A.pl]]></category>
		<category><![CDATA[Alma Market]]></category>
		<category><![CDATA[e-delikatesy]]></category>
		<category><![CDATA[Frisco.pl]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy żywności w internecie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/?p=262</guid>
		<description><![CDATA[Dane płynące z e-sklepów z żywnością mówią same za siebie. Wzrost obrotów rzędu 100% roku do roku jest do pozazdroszczenia na tle innych branż. Optymizm prezesów firm dających możliwość robienia zakupów spożywczych w internecie jest bardzo duży. Co ciekawe prawdziwy boom obserwujemy dopiero od roku. Wcześniej e-sklepy spożywcze były mocno niszowe by nie powiedzieć egzotyczne. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dane płynące z e-sklepów z żywnością mówią same za siebie. Wzrost obrotów rzędu 100% roku do roku jest do pozazdroszczenia na tle innych branż. Optymizm prezesów firm dających możliwość robienia zakupów spożywczych w internecie jest bardzo duży. Co ciekawe prawdziwy boom obserwujemy dopiero od roku. Wcześniej e-sklepy spożywcze były mocno niszowe by nie powiedzieć egzotyczne. <span id="more-262"></span></p>
<p><strong>Co sprawia, że tak szybko rośnie popularność e-sklepów z żywnością?</strong><br />
 Pierwszą odpowiedzią jaka się nasuwa na myśl to brak czasu. Obecna zima również nie zachęca do wędrówek po zakupy. Kto robi większe zakupy w hipermarkecie wie, że często zajmują one 2 godziny albo więcej, jeśli policzymy czas dojazdu, zakupów, stania do kasy a następnie wyładowania wszystkiego i zaniesienia z samochodu do domu. To właśnie oszczędność czasu i wygoda wydają się kluczowe. Na bazie własnych doświadczeń wiem, że wspomniane dwie godziny można o wiele milej spożytkować nawet kosztem nieco wyższej ceny za zakupy niż w hipermarkecie. Podkreślam w hipermarkecie, gdyż zakupy w sklepach osiedlowych mogą być porównywalne cenowo, a nawet droższe w przypadku wybranych produktów.</p>
<p>Każdy potencjalny klient e-delikatesów Alma24.pl, Frisco.pl czy innych musi sobie odpowiedzieć na pytanie, ile wart jest dla nich czas spędzony na zakupach. 10, 20, 30 zł?</p>
<p>Zakupy żywności w e-markecie niewiele się różnią od tych w tradycyjnym hipermarkecie.<br />
 Za wyjątkiem warzyw i owoców, świeżych ryb i wędlin większość produktów to opakowania.<br />
 Dzięki listom zakupowym i historii zakupów kolejne wizyty w e-markecie trwają znacznie krócej niż pierwsze ponieważ większość nabywanych przez nas produktów jest powtarzalna (masło, mleko, woda, soki, makarony itp.). Wystarczy dodawać je do koszyka listy, a szukać jedynie brakujących pozycji. Dobrze rozbudowane wyszukiwarki – e-delikatesów są tu bardzo przydatne.<br />
 Płatność za zakupy odbywa się zazwyczaj za pomocą kart płatniczych lub przelewów online z najpopularniejszych banków. To plus wobec sklepów osiedlowych, gdzie zwykle prym wiedzie gotówka.</p>
<p>Przy okazji zakupów żywności w internecie często powtarza się jacy to jesteśmy opóźnieni w tym względzie wobec krajów wysoko rozwiniętych. Fakt, jesteśmy. Nie oznacza to jednak, że każdy e-sklep z żywnością, który wejdzie na rynek odniesie sukces. Będziemy świadkami wielu upadłości jak to ma miejsce w przypadku innych sklepów internetowych. Biznes musi zarabiać. Kto wejdzie na rynek zbyt późno, nie zainwestuje w marketing, będzie miał słabą logistykę nie będzie w stanie pozyskać, a następnie obsłużyć takiej liczby klientów, która zapewni firmie zysk.<br />
 Obecna czołówka branży zgodnie przyznaje, że wciąż inwestuje, a zyski wciąż są znikome lub nie ma ich wcale. Trzeba przy okazji zauważyć, że zarówno A.pl, jak i Alma24.pl czy Frisco.pl mają solidne zaplecze kapitałowe. Za pierwszym stoi znana spółka z branży IT – Action SA, za Almą giełdowa spółka o tej samej nazwie, a za Frisco.pl grupa kapitałowa Sobiesław Zasada.</p>
<p><strong>Warszawa poligonem doświadczalnym?</strong><br />
 Wszyscy najwięksi gracze rozpoczęli walkę o rynek w stolicy. A.pl, Alma24.pl, oraz Frisco.pl starają się zagarnąć dla siebie jak największą cześć tortu. Rynek warszawski ma jednak swoją pojemność, a konkurencja tradycyjnych sklepów jak Piotr i Paweł czy Leclerc, które również oferują e-zakupy nie spi i również szuka swojego miejsca. Nie powinno zatem dziwić, że z czasem e-markety zaczną wychodzić poza Warszawę, jak <a rel="attachment wp-att-267" href="http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polacy-pokochali-zakupy-zywnosci-w-internecie/avatar_ezakupy-2/"><img class="alignleft size-full wp-image-267" style="float: left;" title="avatar_ezakupy" src="http://blog.finanseosobiste.pl/wp-content/uploads/2010/03/avatar_ezakupy1.jpg" alt="" width="133" height="87" /></a>uczyniła to Alma24.pl otwierając sklepy w Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Trójmieście, Wrocławiu. W innych miastach sklepy mogą nie być tak rentowne jak w Warszawie ze względu na mniejszy rynek i mniejszą zamożność społeczeństwa. Nie mniej jednak obecność w nowym mieście wyrabia markę i przyzwyczaja klientów do obecności. Kiedy pojawi się konkurencja, Alma będzie miała pewną przewagę. Na to z pewnością liczy zarząd spółki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polacy-pokochali-zakupy-zywnosci-w-internecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PolRest – THE END – czyli koniec restauratora z GPW.</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polrest-%e2%80%93-the-end-%e2%80%93-czyli-koniec-restauratora-z-gpw/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polrest-%e2%80%93-the-end-%e2%80%93-czyli-koniec-restauratora-z-gpw/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 20:52:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Polrest]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/?p=255</guid>
		<description><![CDATA[Przypomnę tylko, że PolRest wchodził na warszawski parkiet w maju 2007 roku czyli tuż przed szczytem hossy. Co było potem, wszyscy wiemy. Spółka weszła na GPW siłą rozpędu i tego, że praktycznie każde akcje znajdywały nabywców bez względu na to, czy spółka miała sensowny pomysł na biznes czy raczej obiecywała gruszki na wierzbie.
Zarząd PolRestu przed [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomnę tylko, że PolRest wchodził na warszawski parkiet w maju 2007 roku czyli tuż przed szczytem hossy. Co było potem, wszyscy wiemy. Spółka weszła na GPW siłą rozpędu i tego, że praktycznie każde akcje znajdywały nabywców bez względu na to, czy spółka miała sensowny pomysł na biznes czy raczej obiecywała gruszki na wierzbie.<span id="more-255"></span></p>
<p>Zarząd PolRestu przed debiutem zapowiadał szybką ekspansję i zwiększenie liczby posiadanych lokali. Jednym z gwarantów sukcesu miał być szybko rosnący popyt na usługi gastronomiczne.</p>
<p>Tyle teorii. Pora na realia.<br />
Często słyszy się głosy, że polski rynek gastronomiczny ma ogromny potencjał wobec Zachodniej Europy, gdyż Polacy zostawiają w restauracjach wielokrotnie mniejsze kwoty niż Francuzi czy Niemcy. Zapomina się przy tym o różnicach kulturowych, a przede wszystkim o różnicy w dochodach obywateli. </p>
<p>Z opublikowanych dwa lata temu danych firmy Horizons for Success (HfS) wynikało dobitnie, że Polska jest daleko w tyle pod względem wydatków na jedzenie w restauracjach czy kawiarniach.<br />
Dane liczbowe były dla Polski druzgocące. <br />
Liderzy Niemcy wydali w 2007 na w/w cel 64 mld euro. Kolejne miejsca w rankingu zajęli: Francuzi – 54 mld euro, Brytyjczycy 44 mld euro, Włosi – 37 mld euro, Hiszpanie, do których tak często porównuje się Polskę wydali 34 mld euro, a Polacy&#8230;ledwie 4,8 mld euro. Jeśli do tego przyjmiemy, że Polska w 2/3 stanowi prowincję, na której nie ma lokali z prawdziwego zdarzenia, nie mówiąc o restauracjach z wyższej półki ukazuje się nam obraz gastronomicznego zaścianka Europy.</p>
<p>Polaków nie stać na jedzenie poza domem, ponieważ jest to droga impreza. Pozostają więc restauracje sieciowe typu McDonald&#8217;s, Pizza Hut, KFC (obie należą do giełdowego Amrestu), czy Sfinks.</p>
<p>Historia ostatnich dwóch lat pokazała, że kryzys dotknął nawet największych graczy notowanych na GPW. W przypadku Sfinksa mówiło się nawet o możliwości upadłości. Następnie rozegrała się batalia o przejęcie kontroli nad spółką przez konkurencyjny Amrest. W ostateczności właściciele Sfinksa z pomocą znanego biznesmena Sylwestra Cacka odzyskali władzę w spółce i przeprowadzają plan naprawczy. Obie wymienione spółki mają jednak liczną sieć restauracji oraz znaną markę, która jest niezwykle ważna na krajowym rynku.</p>
<p>Startujący z kilkunastoma lokalami PolRest miał więc niemal od początku „pod górę” zważywszy na słabą rozpoznawalność marki. Realia okazały się brutalne i spółka od dawna miała poważne kłopoty. Już w dwa lata po debiucie giełdowym z PolRestu płynęły niepokojące sygnały o stratach liczonych w milionach złotych. Przypomnę, że spółka zebrała od inwestorów 25 mln zł. Niemalże drugie tyle spółka pożyczyła od dwóch banków: PKO BP oraz Deutsche Banku. Oba banki wypowiedziały spółce umowy kredytowe w obawie przed jej upadłością. I trudno się im dziwić skoro PolRest miał po III kwartałach 2009 roku 15 mln zł straty netto. <br />
Już w 2009 roku sprawą PolRestu zainteresowały się Komisja Nadzoru Finansowego i Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Wszystko, że mętne transakcje finansowe i rzekomo planowaną fuzję z innym podmiotem.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-256" href="http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polrest-%e2%80%93-the-end-%e2%80%93-czyli-koniec-restauratora-z-gpw/logopolrest/"><img class="alignleft size-full wp-image-256" style="float: left;" title="logopolrest" src="http://blog.finanseosobiste.pl/wp-content/uploads/2010/03/logopolrest.jpg" alt="" width="127" height="58" /></a>Od tamtej pory mineło pół roku. 15 lutego spółka przekazała do prasy wiadomość o zaprzestaniu działalności i sprzedaży restauracji. Przyznała również, że nie widzi możliwości dalszej działalności. Kto uwierzył w perspektywy spółki 2,5 roku temu srogo się zawiódł. Kurs PolRestu  spadł z 38 zł do 60 groszy obecnie. To najlepszy dowód, że na GPW nie tylko się zarabia&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/03/07/polrest-%e2%80%93-the-end-%e2%80%93-czyli-koniec-restauratora-z-gpw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Credit Suisse rzuca wyzwanie domom maklerskim</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/02/26/credit-suisse-rzuca-wyzwanie-domom-maklerskim/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/02/26/credit-suisse-rzuca-wyzwanie-domom-maklerskim/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 21:24:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[biuro maklerskie Credit Suisse]]></category>
		<category><![CDATA[Credit Suisse]]></category>
		<category><![CDATA[OFE]]></category>
		<category><![CDATA[private banking]]></category>
		<category><![CDATA[TFI]]></category>
		<category><![CDATA[wealth management]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/?p=237</guid>
		<description><![CDATA[Choć Credit Suisse posiada już duży udział w obrotach akcjami na GPW to na razie jest to udział generowany przez zagranicznych inwestorów. Wkrótce ma się to zmienić. Szwajcarzy chcą bowiem otworzyć biuro maklerskie. Jak wynika z informacji dla prasy Credit Suisse chce mocno wejść na krajowy rynek obrotów akcjami. A ten od dawna podzielony jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Choć Credit Suisse posiada już duży udział w obrotach akcjami na GPW to na razie jest to udział generowany przez zagranicznych inwestorów. Wkrótce ma się to zmienić. Szwajcarzy chcą bowiem otworzyć biuro maklerskie. Jak wynika z informacji dla prasy Credit Suisse chce mocno wejść na krajowy rynek obrotów akcjami. A ten od dawna podzielony jest przez tych samych graczy: ING Securities, DM Banku Handlowego, Unicredit Group, Ipopema, DB Securities oraz DM BRE Banku. Dane: GPW.<span id="more-237"></span></p>
<p>Czy obecni przedstawiciele branży mają powody do obaw?<br />
 Kilka słów o CS.<br />
 Credit Suisse to 150 lat tradycji na świecie, w tym 15 lat obecności w Polsce.<br />
 Szwajcarski bank obok UBS jest najbardziej rozpoznawalnym graczem na rynku private banking/wealth management.</p>
<p><strong>Po private banking przyszła kolej na usługi maklerskie?</strong></p>
<p>Credit Suisse na dobre zadomowił się w Polsce oferując najbogatszym klientom wyrafinowane usługi zarządzania ich majątkiem. Co warte podkreślenia CS interesują klienci o majątkach liczonych w milionach złotych. I choć osób takich jest w Polsce wciąż jak na lekarstwo to ich liczba systematycznie rośnie. Większość klientów usług private banking to właściciele firm, które bądź trafiają na giełdę bądź zostają odsprzedane za grube miliony. Miliony, które powinny zostać dobrze ulokowane. Jest więc prawdopodobne, że uruchomienie usługi maklerskiej przez Credit Suisse podyktowane jest chęcią zaoferowania swoim klientom jeszcze lepszych możliwości inwestowania kapitału.</p>
<p>Trudno przypuszczać, aby instytucja o takiej marce jak CS celowała w klienta masowego.<br />
 Choć rachunków maklerskich systematycznie przybywa to nie są to wartości duże.<br />
 Jak wynika z danych GPW na koniec 2009 roku biura maklerskie prowadziły ponad 1,1 mln rachunków. Miesięcznie przybywa ich kilka, kilkanaście tysięcy w zależności od aktualnej koniunktury oraz dużych emisji akcji przeprowadzanych przez Skarb Państwa.</p>
<p>Ilość posiadanych rachunków to jedno, a zyski z takiej działalności to osobna sprawa.<br />
 W dobie silnej konkurencji i obniżania prowizji od transakcji do granicy opłacalności trudno się przebić i przyciągnąć do siebie klientów. Działalność musi być wspierana usługami dodatkowymi jak analizy czy doradztwo przy większych transakcjach. Tutaj można się doszukiwać kierunku działań CS. Baza zamożnych klientów i ich powiązania biznesowe mogą stanowić cenny fundament pod rozwój usług maklerskich. Debiuty giełdowe, w tym spółek spoza Polski. przejęcia firm itp. to wszystko może stać się częścią oferty maklerskiej CS. Drugim kierunkiem mogą, a nawet powinny być usługi dla instytucji typu TFI i OFE, które operują znacznym kapitałem i chętnie skorzystają z usług doświadczonego gracza. Z pewnością nie od razu uda się przekonać fundusze do współpracy, ale jakość usług będzie tu najlepszą zachętą.</p>
<p>Jedno jest pewne. <a rel="attachment wp-att-242" href="http://blog.finanseosobiste.pl/2010/02/26/credit-suisse-rzuca-wyzwanie-domom-maklerskim/logo_creditsuisse/"><img class="alignleft" style="float: left;" title="logo_creditsuisse" src="../wp-content/uploads/2010/02/logo_creditsuisse.jpg" alt="" width="134" height="72" /></a>Konkurencja zawsze jest dobra dla klientów. Dla innych graczy na rynku również, gdyż czują oni oddech konkurencji na plecach co zmusza do ciągłego podnoszenia jakości świadczonych usług.</p>
<p>W jaką stronę ostatecznie podążą Szwajcarzy i jaki udział w rynku zdobędą okaże się nieprędko.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/02/26/credit-suisse-rzuca-wyzwanie-domom-maklerskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy inwestowanie w mieszkania na wynajem przestaje się opłacać?</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/02/26/czy-inwestowanie-w-mieszkania-na-wynajem-przestaje-sie-oplacac/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/02/26/czy-inwestowanie-w-mieszkania-na-wynajem-przestaje-sie-oplacac/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:41:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[inwestowanie w mieszkania na wynajem]]></category>
		<category><![CDATA[rentowność wynajmu mieszkań]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/?p=231</guid>
		<description><![CDATA[Wraz ze stabilizacją cen nieruchomości oraz poluzowaniem polityki kredytowej banków powraca temat opłacalności inwestowania w mieszkania na wynajem. Jak każda forma inwestycji tak i ta ma swoje wady i zalety.Z pewnością inwestycja w mieszkanie na wynajem nie powinna być jedynym miejscem lokowania nadwyżek finansowych. Dla osób z większym kapitałem, i/lub znaczną zdolnością kredytową stanowić może [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wraz ze stabilizacją cen nieruchomości oraz poluzowaniem polityki kredytowej banków powraca temat opłacalności inwestowania w mieszkania na wynajem. Jak każda forma inwestycji tak i ta ma swoje wady i zalety.Z pewnością inwestycja w mieszkanie na wynajem nie powinna być jedynym miejscem lokowania nadwyżek finansowych. Dla osób z większym kapitałem, i/lub znaczną zdolnością kredytową stanowić może jedną z form alternatywnych inwestycji. Podobną np. do inwestycji w wino czy sztukę, ale wymagającą większego zaangażowania kapitałowego.</p>
<p><span id="more-231"></span></p>
<p><strong>Na opłacalność najmu mieszkań wpływa wiele czynników. </strong><br />
Co gorsza, są to czynniki zmienne na przestrzeni wielu lat trwania inwestycji.</p>
<p>Najważniejsze z nich to na pewno:<br />
- ceny mieszkań,<br />
- koszty kredytu,<br />
- sytuacja na rynku pracy oraz zmiany demograficzne</p>
<p>W dużym skrócie można przyjąć, że łatwo dostępny kredyt bankowy zmniejsza zapotrzebowanie na wynajem, gdyż wiele osób woli kupić własne lokum.<br />
Oprocentowanie kredytu a zwłaszcza kurs walutowy są kluczowe dla rentowności naszej inwestycji. Jeśli kurs waluty w której zaciągnęliśmy kredyt na zakup mieszkania pójdzie w górę automatycznie zmniejsza to nasze przychody z najmu i zysk z inwestycji topnieje.<br />
Sytuacja demograficzna jest istotna o tyle, że z roku na rok maleje ilość osób młodych.<br />
Oznacza to, że trudniej będzie liczyć na studentów, którzy stanowią pokaźną grupę wynajmujących.<br />
Z bolesnymi skutkami zmian demograficznych mają już do czynienia uczelnie.</p>
<p>Pamiętajmy również, że mieszkanie musi być wynajęte przez możliwie dużą ilość miesięcy w roku. W przypadku studentów będzie to jednak zwykle 10 mcy. Dwa miesiąca mamy zatem bez dochodu co zmniejsza nasze roczne przychody. Musimy mieć to na uwadze.</p>
<p>Nie jest żadną tajemnicą, że największym popytem cieszą się mieszkania małe, jedno i dwupokojowe. Ich wynajem jest względnie tani, przez co są dostępne dla szerokiej grupy klientów. Z drugiej strony, co popularne szybko zyskuje na wartości. Przy deficycie mieszkań inwestor musi się liczyć z wyższą ceną zakupu co automatycznie wpływa na zyski z inwestycji. Droższe mieszkanie to droższy wynajem. A z tym może być trudniej.</p>
<p>Decydując się na inwestycję w mieszkanie na wynajem warto wziąć pod uwagę wszystkie za i przeciw. Porównajmy czy gra jest warta świeczki, skoro rentowność najmu jest porównywalna z zyskami jakie dają lokaty czy konta oszczędnościowe.<br />
Kupując mieszkanie z własnych środków zamrażamy znaczny kapitał. Kapitał, który może pracować w inny, bardziej elastyczny sposób, chociażby na kontach z dzienną kapitalizacją, które raz, że dają pewny zysk, dwa, w każdej chwili możemy wycofać pieniądze.<br />
Posiłkując się w naszej inwestycji kredytem musimy pamiętać, o zmianach oprocentowania oraz co ważniejsze kursie waluty w jakiej zaciągnęliśmy kredyt. Naszym zyskiem będzie tutaj różnica między kwotą jaką otrzymamy za wynajem a ratą kredytu. Zupełnie osobną sprawą jest potencjalny wzrost wartości zakupionego mieszkania. Ale i tutaj nigdy nie mamy pewności ile nasze lokum zyska na wartości np. za 10-15 lat. Na rynku mamy okresy wzrostów jak również znacznych spadków cen. Poza tym pamiętajmy, że mieszkanie obciążone kredytem jest trudniej sprzedać.</p>
<p>Generalnie inwestowanie w mieszkanie na wynajem nie jest wbrew pozorom takie łatwe jak to mogłoby się wydawać. Prasa pisze głównie o potencjalnych korzyściach, mniej o ryzyku i dodatkowych kosztach jak czas poświęcony na doglądanie mieszkań, poszukiwanie najemców, koszty remontów itp. Jeśli weźmiemy to wszystko pod uwagę okaże się, że nie jest tak pięknie jak miało być.</p>
<p>Uprzywilejowani na tym rynku są wytrawni inwestorzy, poszukujący tzw. okazji, czyli możliwości kupna mieszkań poniżej ceny rynkowej. Idealna jest sytuacji posiadania jednego, czy dwóch mieszkań nie obciążonych kredytem i poszerzania biznesu o kolejne lokale.<br />
Tylko ile tak naprawdę osób stać na takie inwestowanie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/02/26/czy-inwestowanie-w-mieszkania-na-wynajem-przestaje-sie-oplacac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Gorące stołki” czyli słów parę o zmianach na wysokich stanowiskach.</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/%e2%80%9egorace-stolki%e2%80%9d-czyli-slow-pare-o-zmianach-na-wysokich-stanowiskach/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/%e2%80%9egorace-stolki%e2%80%9d-czyli-slow-pare-o-zmianach-na-wysokich-stanowiskach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2010 11:44:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[bielecki]]></category>
		<category><![CDATA[pko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/%e2%80%9egorace-stolki%e2%80%9d-czyli-slow-pare-o-zmianach-na-wysokich-stanowiskach/</guid>
		<description><![CDATA[Rok 2009 przebiegał pod hasłem walki z kryzysem finansowym jaki ogarnął świat pod koniec 2008 roku. Niejako w cieniu kryzysu, mieliśmy do czynienia ze sporymi zmianami na wysokich stanowiskach w instytucjach finansowych i nie tylko. Po części to wina samego kryzysu. Nie można jednak zapominać o mocnym upolitycznieniu wielu instytucji, gdzie stanowiska prezesów należą do  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rok 2009 przebiegał pod hasłem walki z kryzysem finansowym jaki ogarnął świat pod koniec 2008 roku. Niejako w cieniu kryzysu, mieliśmy do czynienia ze sporymi zmianami na wysokich stanowiskach w instytucjach finansowych i nie tylko. Po części to wina samego kryzysu. Nie można jednak zapominać o mocnym upolitycznieniu wielu instytucji, gdzie stanowiska prezesów należą do  wyjątkowo „gorących”. <span id="more-219"></span></p>
<p>Największe zmiany ubiegłego roku, godne wymienienia to z pewnością:</p>
<p>1. Odejście Jana Krzysztofa Bieleckiego ze stanowiska prezesa banku Pekao SA</p>
<p>Odejście J. Krzysztofa Bieleckiego wywołało sporo zamieszania w mediach. Spekulowano o przyczynach takiej decyzji. Jedną z możliwości jaka się pojawiła w komentarzach była chęć powrotu do polityki.</p>
<p>Jak wiadomo za kilka miesięcy ruszy kampania prezydencka. Aspirujący do stanowiska głowy państwa premier Donald Tusk będzie z pewnością szukał swego następcy. Jan Krzysztof Bielecki wydaje się do tej roli odpowiedni. Tylko on jednak zna prawdziwy powód odejścia z Pekao SA. Równie dobrze może to być chęć powrotu do polityki co niechęć do działań jakie podejmuje właściciel Pekao SA czyli włoski Unicredit. Brak wpływu na rozwój banku i bycie prezesem głównie na papierze nie każdemu może pasować.</p>
<p>2. Zmiana na stanowisku prezesa drugiego co do wielkości banku w kraju czyli PKO BP.</p>
<p>Jerzy Pruski, sprawował swą funkcje ledwie 14 miesięcy. Musiał ustąpić po konflikcie z ministrem skarbu. Pamiętamy słynne przepychanki związane z wypłątą megadywidendy w PKO BP a następnie pomysł emisji akcji w celu dokapitalizowania banku. Różnice zdań co do wielkości dywidendy i formy emisji akcji okazały się do pogodzenia. Prezes musiał pogodzić się z decycją o odejściu. Na otarcie łez Jerzy Pruski został prezesem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.</p>
<p>3. Z TFI do PKO BP czyli przejście wieloletniego prezesa Pioneer TFI, Zbigniewa Jagiełły na stanowiska zajmowane przez w/w Jerzego Pruskiego. W tym wypadku finansista zmienia branżę z którą był związany przez długie lata. Ile w tym efektu wypalenia, a ile potrzeba nowych wyzwań jakim z pewnością jest funkcja prezesa PKO BP? Nowemu prezesowi pozostaje życzyć powodzenia i przede wszystkim dłuższej kadencji. Będzie to miało z pewnością lepszy skutek dla rozwoju banku niż częste roszady, które uniemożliwiają wdrożenia większych zmian.</p>
<p>Wymienione powyżej osoby to podium.</p>
<p>Warto wspomnieć jeszcze kilka firm i nazwisk:</p>
<p>Orange i odejście prezes, Grażyny Piotrowskiej-Oliwy,</p>
<p>LOT – zyskał nowego prezesa w osobie Sebastiana Mikosza,</p>
<p>KGHM – posadę prezesa stracił Mirosław Krutin,</p>
<p>To tylko największe roszady personalne w bardzo znanych firmach.</p>
<p>Kryzys, upolitycznienie i wszelkiego rodzaju spory wśród akcjonariuszy sprawiły, że ubiegły rok było pod względem zmian personalnych wyjątkowo obfity. Przed nami kolejne 12 mcy. Ciekaw jestem o kim będę mógł napisać za rok.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/%e2%80%9egorace-stolki%e2%80%9d-czyli-slow-pare-o-zmianach-na-wysokich-stanowiskach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klawe życie insidera, czyli kto zarabia miliony na akcjach własnych spółek?</title>
		<link>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/klawe-zycie-insidera-czyli-kto-zarabia-miliony-na-akcjach-wlasnych-spolek/</link>
		<comments>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/klawe-zycie-insidera-czyli-kto-zarabia-miliony-na-akcjach-wlasnych-spolek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2010 09:42:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>tomasz.bar</dc:creator>
				<category><![CDATA[Finanse]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/klawe-zycie-insidera-czyli-kto-zarabia-miliony-na-akcjach-wlasnych-spolek/</guid>
		<description><![CDATA[Informacje o transakcjach dokonywanych przez insiderów mogą przyspieszyć tetno nie jednego inwestora indywidualnego. Trudno się jednak dziwić, skoro na kupnie i sprzedaży pakietów akcji, prezesi, członkowie zarządu spółek giełdowych czerpią niejednokrotnie ogromne zyski. 
Zacznijmy od definicji kim jest insider. Nazwa pochodzi od insider trading czyli inwestowania w oparciu o dostęp do poufnych informacji. W pierwszym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Informacje o transakcjach dokonywanych przez insiderów mogą przyspieszyć tetno nie jednego inwestora indywidualnego. Trudno się jednak dziwić, skoro na kupnie i sprzedaży pakietów akcji, prezesi, członkowie zarządu spółek giełdowych czerpią niejednokrotnie ogromne zyski. <span id="more-218"></span></p>
<p>Zacznijmy od definicji kim jest insider. Nazwa pochodzi od insider trading czyli inwestowania w oparciu o dostęp do poufnych informacji. W pierwszym momencie może to kojarzyć się z działalnością niezbyt legalną, wręcz przestępczą. Wszyscy, którzy ogladali słynny film „Wall Street” wiedzą o czym piszę. Główny bohater filmu, grany przez Michaela Douglasa (Gordon Gekko) zarabiał na akcjach miliony dolarów inwestując w oparciu o zdobywane na wszelkie możliwe sposoby informacje. Nietrudno się domyśleć, że były to sposoby nielegalne. To jednak film. Skupmy się na rynku krajowym.</p>
<p>Serwisy informacyjne np. www.gpwinfostrefa.pl, prasa gospodarcza regularnie publikują informacje o zakupach bądź sprzedaży akcji przez insiderów. Generalnie nie ma w tym nic złego o ile przestrzega się okresu, w którym handel akcjami jest zabroniony. Zwykle jest to dwa tygodnie przed ogłoszeniem kwartalnych wyników finansowych. Nie przez przypadek znaczna część transakcji kupna akcji odbyła się w marcu, czyli w okresie gdy indeksy giełdowe przełamały złą passę i rozpoczęły marsz w górę. Inwestorzy mający dostęp do informacji skwapliwie je wykorzystali o czym świadczy również to, że wielu z nich pozbywało się walorów we wrześniu i październiku a więc po 6 miesiącach wzrostów kursów akcji. Wystarczy porównać kto i po jakiej cenie kupował i sprzedawał akcje, aby zobaczyć jakie pieniądze wchodziły w grę.</p>
<p>Sam fakt dostępu do poufnych informacji budzi niezmiennie spore kontrowersje. Dość mętne przepisy prawa oraz trudność w wykrywaniu tego zjawiska sprawiają, że insider trading ma miejsce. Można tylko zadać sobie pytanie. Ile transakcji insiderów jest dokonywach przez osoby nie powiązane z daną spółką?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.finanseosobiste.pl/2010/01/04/klawe-zycie-insidera-czyli-kto-zarabia-miliony-na-akcjach-wlasnych-spolek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
